W USA już 3 mln przypadków zakażeń i 131 tys. ofiar. "Jesteśmy po kolana w pierwszej fali epidemii"

Amerykańskie media donoszą o kolejnym "ponurym kamieniu milowym" epidemii koronawirisa w Stanach Zjednoczonych - liczba wszystkich przypadków przekroczyła 3 miliony, a liczba ofiar śmiertelnych - 131 tysięcy osób. Szpitale w wielu miastach są przepełnione, ponownie pojawiają się obawy o niewystarczającą liczbę respiratorów. Tymczasem w Białym Domu zorganizowano spotkanie grup zadaniowych ws. przywrócenia pracy szkół od przyszłego roku szkolnego.

W Stanach Zjednoczonych przekroczono "kolejny, ponury kamień milowy epidemii" - opisuje "The Guardian". Liczba potwierdzonych przypadków koronawirusa wzrosła do trzech milionów, a liczba ofiar śmiertelnych do 131 594. Rekord zakażeń odnotowano m.in. w Arizonie. 

Zobacz wideo Spot organizacji Republican Voters Against Trump

USA. Kolejny rekord zakażeń. "Jesteśmy po kolana w pierwszej fali epidemii"

Liczba zakażonych w Stanach Zjednoczonych to blisko jedna czwarta wszystkich przypadków na całym świecie. W ostatnich dniach tysiące Amerykanów spędzało wolny czas m.in. na plażach i nie stosowało się do zasady dystansu społecznego. Jak informuje CNN, w tym tygodniu oddziały intensywnej terapii w szpitalach na Florydzie (m.in. w pobliżu Miami, w Orlando i na Tampie) ponownie bardzo się przepełniły. W mieście Weslaco w Teksasie chorych było tak wielu, że trzeba było rozłożyć namiot, by poradzić sobie z ich napływem. "Istnieją obawy, że szpitale się przepełnią. Brakuje respiratorów i łóżek, zasoby są niewystarczające" - podaje CNN.

W poniedziałek dyrektor Narodowego Instytutu Alergii i Chorób Zakaźnych dr Anthony Fauci powiedział, że wiedza amerykańskich władz na temat pandemii była przez długi czas "naprawdę niezbyt dobra".

 - Stany Zjednoczone nadal są "po kolana" w pierwszej fali pandemii - mówił, krytykując podejście Białego Domu, który w oficjalnej komunikacji z mediami zapewnia, że epidemia jest pod kontrolą, a sytuacja się polepsza. We wtorek administracja Trumpa oficjalnie wycofała się też ze Światowej Organizacji Zdrowia.

Szereg okoliczności i luzowanie obostrzeń w różnych stanach i miastach sprawił, że mamy teraz rekordy zakażeń

- wskazywał Fauci, cytowany przez "The Guardian". - My nie mieliśmy jeszcze spadków zakażeń. Poszliśmy w górę, a krzywa znów rośnie. To jest poważna sytuacja - dodał.

W Białym Domu zorganizowano specjalne spotkanie grup zadaniowych z departamentu edukacji - przedmiotem dyskusji było m.in. otwarcie szkół od nowego roku szkolnego. Sekretarz ds. Edukacji Betsy DeVos nalegała, by jesienią tego roku szkoły były w pełni otwarte. - Uczniowie muszą kontynuować naukę w pełnym wymiarze godzin - mówiła. Decyzja w tej sprawie nie została jeszcze podjęta.

Więcej o: