Psary. Blisko połowa mieszkańców wsi poddana kwarantannie. "Sprzedawca przechodził zakażenie bezobjawowo"

Niemal połowa mieszkańców miejscowości Psary w województwie dolnośląskim (gmina Oława) została skierowana na kwarantannę. Okazało się, że pracownik miejscowego sklepu jest zakażony koronawirusem.

Lokalne władze mają nadzieję, że pomimo dużej skali zakażeń jak na liczbę mieszkańców (Psary zamieszkuje około 260 osób), wszystko dobrze się skończy.

Zobacz wideo Od 6 czerwca można organizować wesela, ale obowiązują pewne obostrzenia

Na kwarantannę skierowano osoby, które odwiedziły sklep

Decyzja o skierowaniu na kwarantannę blisko połowy mieszkańców podyktowana jest ich  odwiedzinami w lokalnym sklepie. Osoby, które robiły zakupy w okresie od 9 do 17 czerwca są narażone na zakażenie.

Jak informuje wrocławska "Gazeta Wyborcza", w ostatni piątek sołtys Psar, Agnieszka Biegańska otrzymała informację od sanepidu, że sprzedawca w lokalnym sklepie ma pozytywny wynik testu. - Rozmach był duży, bo to u nas jedyny sklep, a jeszcze pan sprzedawca przechodził zakażenie bezobjawowo. Do tego sprzyjała pogoda i każdy tam szedł po lody czy coś zimnego do picia - powiedziała.

Badania mieszkańców Psar

Sołtys rozpoczęła identyfikację wszystkich osób, które w danym okresie były w sklepie. Powiatowa Stacja Sanitarna w Oławie co prawda nie przekazuje dokładnej liczby, ale nieoficjalnie wiadomo, że mowa o około 130 mieszkańcach, którzy musieli zostać skierowani na kwarantannę.

W tym tygodniu wszyscy narażeni na zakażenie mieli przejść badania na obecność koronawirusa. W Psarach pojawili się ratownicy, którzy przy zachowaniu odpowiednich procedur pobrali wymazy.

Więcej o: