Prof. Krzysztof Simon: Nie mogę zrozumieć warcholstwa niektórych kandydatów. Ręce opadają

Prof. Krzysztof Simon skomentował słowa niektórych kandydatów na prezydenta, którzy podczas debaty prezydenckiej wyrazili sprzeciw wobec obowiązkowym szczepieniom na koronawirusa. Lekarz stwierdził, że nie może zrozumieć ich "warcholstwa", a kiedy słucha wypowiedzi o epidemii, które padają z ust takich osób jak Marek Jakubiak, to ręce mu opadają.

Podczas debaty prezydenckiej TVP, która odbyła się w środę 17 czerwca, kandydaci zostali zapytani m.in. o szczepionkę na wirusa SARS-CoV-2, która jeszcze nie została opracowana. 

- Od czterech miesięcy świat żyje pandemią koronawirusa. Trwają prace nad wynalezieniem szczepionki. Gdy zostanie wynaleziona, czy Polska powinna ją kupić i czy szczepienia powinny być obowiązkowe? - zapytał polityków prowadzący program Michał Adamczyk.

Czterech kandydatów na prezydenta Polski - Krzysztof Bosak, Paweł Tanajno, Stanisław Żółtek i Mirosław Piotrowski - wyraziło sprzeciw wobec obowiązkowym szczepieniom na koronawirusa. Stanisław Żółtek ocenił na przykład, że możliwość decydowania o tym, czy chce się poddać szczepieniu, czy nie, to kwestia wolności, której nie można obywatelom odbierać. 

Zobacz wideo Kiedy będziemy normalnie funkcjonować? "Perspektywa bankructwa służby zdrowia jest przerażająca"

Prof. Simon: My, lekarze tracimy na wiarygodności, nikt nas nie chce słuchać

Słowa wspomnianych polityków wzbudziły sprzeciw profesora Krzysztofa Simona, który jest kierownikiem Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.

- Przecież zamykaliśmy szpitale, domy pomocy społecznej, fabryki, ostatnio kopalnie. Wirus jest i będzie, dopóki nie zostanie stworzona skuteczna szczepionka. I nie mogę zrozumieć warcholstwa niektórych kandydatów na prezydenta, którzy podczas żenującej debaty prezydenckiej mówią, że oni szczepić się nie mają zamiaru - powiedział prof. Simon podczas rozmowy z Onetem

Kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu stwierdził, że wypowiedzi niektórych polityków powodują, że lekarze tracą na wiarygodności. 

- Nikt nas nie chce słuchać, bo jak poseł Jakubiak, wypowiadając się publicznie, nie odróżnia testu przesiewowego od testu potwierdzającego zakażenie, to ręce opadają. Mógłby sobie odpuścić zabieranie głosu, bo to jest smutne i żałosne. Niech on się lepiej wypowiada na tematy, na których się zna, bo to tak, jakbym ja dzisiaj zaczął się wymądrzać w kwestii produkcji piwa, o której nie ma zielonego pojęcia

Więcej o: