Szumowski pytany o wzrost zakażeń. "Rozważamy powrót do obostrzeń. Polacy zapomnieli, że mamy epidemię"

Łukasz Szumowski został zapytany rekord zakażeń, który padł w Polsce w poniedziałek 8 czerwca. - On wynika z czegoś bezprecedensowego w Europie, czyli z tego, że robimy badania przesiewowe w kopalniach - stwierdził minister zdrowia. Jak dodał, przywrócenie niektórych obostrzeń wciąż jest możliwe. - Ale nie da się zrobić lockdownu ponownie - zaznaczył.

W poniedziałek 8 czerwca ministerstwo zdrowia poinformowało o najwyższym dobowym wzroście zakażeń od początku epidemii - nowe przypadki koronawirusa wykryto u 599 osób. Wysokie przyrosty zakażeń utrzymują się od kilku dni - poprzedni rekord padł w sobotę, gdy odnotowano 576 nowych przypadków. Ponad połowa zakażeń dotyczy kopalni - w poniedziałek poinformowano o zamknięciu na trzy tygodnie 12 z nich (to kopalnie, w których górnicy wciąż nie zostali przebadani pod kątem Covid-19). Jednocześnie rząd zapewnił, że górnicy - w przeciwieństwie do innych grup zawodowych - otrzymają 100 procent świadczenia postojowego.

Zobacz wideo Między Donaldem Trumpem a Chinami. Jak WHO znalazła się w centrum globalnego sporu

Szumowski o rekordzie zakażeń w Polsce. "On wynika z czegoś bezprecedensowego w Europie"

Minister Zdrowia Łukasz Szumowski pytany o to nagły wzrost zakażeń w Polsce, stwierdził:

On wynika z czegoś bezprecedensowego w Europie - czyli "wymazujemy" gigantyczne zakłady pracy, jakimi są kopalnie, robimy badania przesiewowe w kopalniach. One nie wynikają z kontaktu [z osobą zakażoną - red.], z informacji sanepidu

Jak dodał, "Śląsk jest tak samo wolny, albo zajęty przez koronawirusa, jak reszta kraju". - Pamiętajmy, że jeszcze są kolejne dwa ogniska, jedno jest w szpitalu w województwie łódzkim. To jest model epidemii ogniskowej. I taką będziemy mieli. My nie kończymy epidemii, nadal mamy epidemię i nadal będziemy mieli zachorowania - mówił Szumowski.

Minister zdrowia był też pytany o alarmujące opinie epidemiologów, w tym szefa Naczelnej Rady Lekarskiej czy doradcy inspektora sanitarnego Włodzimierza Guta, którzy wskazują, że zniesienie obostrzeń przy jednoczesnym wzroście zakażeń mogą doprowadzić do bardzo poważnej sytuacji epidemiologicznej, a nawet - do tzw. modelu włoskiego czy hiszpańskiego.

- Gdybyśmy nie wymazywali wszystkich górników, to mielibyśmy ewidentnie spadki - odpowiedział Szumowski. - Panie ministrze, ale co to jest za argument? Gdybyśmy nie mierzyli ludziom temperatury, to byśmy nie wiedzieli, że są chorzy? - dopytywał dziennikarz Robert Mazurek w RMF FM.

- Dokładnie, ale tego nikt w Europie nie robi. Zadziałaliśmy bardzo prewencyjnie - skwitował Szumowski. Jak dodał, jego zdaniem w Polsce "będziemy mieli jednak tendencję spadkową".

Minister zdrowia: Nie da się zrobić lockdownu ponownie. Kryzys również powoduje śmierć

Szumowski przyznał, że po zdjęciu obostrzeń "dystans społeczny stał się fikcją". - No niestety. I tutaj mój apel - nie tylko na wiecach, ale i demonstracjach, w autobusie... Maseczki jednak [nosić - red], i jak się da, to również starajmy się utrzymać dystans - mówił.

Zapytany, czy rząd planuje powrót do niektórych obostrzeń zniesionych w ostatnim czasie, minister zdrowia odpowiedział:

Rozważamy powrót do obostrzeń. Polacy zapomnieli, że mamy epidemię. Do obostrzeń zawsze można wrócić, ale nie da się zrobić lockdownu ponownie. Nie da się, dlatego że wtedy poumierają ludzie na onkologii, na choroby sercowo-naczyniowe. Pamiętajmy, że kryzys, depresja ekonomiczna, również powoduje śmierć. Śmierć ludzi, śmierć z powodów innych chorób, śmierć z powodu depresji jako stanu i choroby, powoduje śmierć z powodu braku środków. To nie jest tak, że mamy drogę fantastyczną, drogę braku epidemii i zamknięcia kraju na wiele miesięcy. Nie da się tak zrobić.

Aktualizacja - nowe informacje o koronawirusie:

We wtorek na razie poinformowano o 205 nowych zakażeniach - czytaj więcej >>>

Kopalnia Jastrzębie-Bzie nowym ogniskiem koronawirusa >>>

Cukiernia sieciowa na Pomorzu ogniskiem COVID. Zakażenia w dwóch lokalizacjach >>>

Więcej o: