Do sanepidu wpłynęła skarga na Dudę. Złożył ją były dziennikarz TVP. "Jawne łamanie przepisów"

Po wizycie Andrzeja Dudy na targowisku w Garwolinie do sanepidu wpłynęła skarga o naruszenie przez prezydenta przepisów dotyczących odległości i organizowania zgromadzeń - informuje "Wprost". Wniosek o ukaranie głowy państwa złożył Andrzej Tomczak, były dziennikarz TVP.

W sobotę 23 maja prezydent Andrzej Duda odwiedził targowisko w Garwolinie, gdzie spotkał się z wyborcami oraz zrobił zakupy. Na miejscu prezydentowi towarzyszyli garwolińscy samorządowcy, jak również członkowie rządu oraz parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości.

Wokół głowy państwa zgromadził się spory tłum sympatyków, mimo wciąż obowiązujących obostrzeń dotyczących utrzymywania bezpiecznego dystansu. Z wieloma prezydent prowadził też ożywione dyskusje. 

>>>Duda do emeryta: "Trzynastkę" pan dostał ode mnie i rządu. Wysokie ceny śmieci zepchnął na samorząd

Jak ustalił "Wprost", po wizycie Dudy na garwolińskim targowisku do Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Garwolinie wpłynęła skarga o naruszenie przez prezydenta przepisów dotyczących odległości i organizowania zgromadzeń. Złożył ją były dziennikarz TVP, Andrzej Tomczak. Sanepid potwierdził redakcji, że takie pismo rzeczywiście wpłynęło. 

Zobacz wideo Bortniczuk: Szczerze się cieszę, że takie sondaże się pojawiły

Do sanepidu wpłynęła skarga na Andrzeja Dudę. "Jawne łamanie przepisów przez Prezydenta RP jest w sposób szczególny naganne"

W dokumencie, do którego dotarł "Wprost", zasygnalizowano, że prezydent dopuścił się złamania przepisów "Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 16 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii" mówiących o zakazie organizowania zgromadzeń. Zdaniem autora skargi, prezydent w czasie trwającej epidemii zorganizował nielegalne zgromadzenie, podczas którego przygotowano dla niego nawet statyw z mikrofonem. 

Tomczak twierdzi również, że Duda nie przestrzegał też przepisu mówiącego o zachowaniu co najmniej dwumetrowego dystansu od drugiej osoby. 

Autor zgłoszenia domaga się "nałożenia stosownej kary, biorąc pod uwagę, iż działania te są podejmowane notorycznie, mimo ogłoszonego stanu epidemicznego oraz stosowanych ograniczeń, nakazów i zakazów. Jawne łamanie przepisów przez Prezydenta RP jest w sposób szczególny naganne". 

Kilka tygodni temu kara za nieprzestrzeganie nakazów wprowadzonych w związku z epidemią spotkała samego autora skargi na prezydenta, o czym informowała "Gazeta Wyborcza". Na początku maja policja zatrzymała Tomczaka w Warszawie, podczas jednego ze strajków przedsiębiorców. Były dziennikarz TVP został wywieziony na komendę w Grodzisku Mazowieckiem (40 km od stolicy), a później ukarany grzywną w wysokości 10 tys. złotych. 

Wcześniej prezydenta krytykowano za to, że podczas wspólnego posiłku z bieszczadzkimi leśnikami nie miał na sobie maseczki. 

Więcej o: