Epidemiolożka z Rosji ostrzega. "Nie zaleca się zdejmowania maseczek i rękawiczek na dworze"

Sytuacja związana w epidemią koronawirusa w Rosji wciąż wygląda poważnie. Obecnie to jedno z państw, gdzie wykrywa się najwięcej przypadków zachorowań na COVID-19. Szefowa działu badań klinicznych Centralnego Instytutu Badań Epidemiologicznych Rosbotriebnadzoru zachęca Rosjan do tego, aby nie zdejmowali maseczek i rękawiczek w miejscach publicznych.

Tatjana Rużencowa, szefowa działu badań klinicznych Centralnego Instytutu Badań Epidemiologicznych Rosbotriebnadzoru, w rozmowie z agencją Interfax cytowanej przez "Rzeczpospolitą" stwierdziła, że "nie zaleca się zdejmowania maseczek ochronnych i rękawiczek na dworze", ponieważ na przejściach dla pieszych, chodnikach i przystankach trudno utrzymać dystans społeczny i uniknąć kontaktu z innymi ludźmi. Dodała również, że po zdjęciu na ulicy maseczki czy rękawiczek nie wolno ich zakładać ponownie, bo w ten sposób możemy zarazić się koronawirusem.

W obszarach o wysokiej zachorowalności konieczne jest dezynfekowanie odpowiednimi środkami toreb przywiezionych ze sklepów i opakowań produktów. Jeśli przyjedzie się do centrum handlowego własnym samochodem, lepiej jest dezynfekować podczas załadunku produktów do bagażnika

- powiedziała rosyjska epidemiolożka.

Epidemia koronawirusa w Rosji

Aktualnie Rosja jest trzecim krajem na świecie pod względem liczby stwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem. Według danych z Johns Hopkins University do tej pory odnotowano tam 362 342 chorych na COVID-19. Zmarło 3 807 osób, a wyzdrowiało 131 129. W niektórych rejonach kraju wprowadzono nakaz noszenia maseczek ochronnych i rękawiczek w miejscach publicznych.

Zobacz wideo Chiny vs koronawirus. Czy to już koniec epidemii?
Więcej o: