Łukasz Szumowski o dużych imprezach: Są miejscem, gdzie może dochodzić do zakażeń

Łukasz Szumowski podczas piątkowej konferencji prasowej wypowiedział się na temat organizacji imprez masowych oraz zgromadzeń publicznych. Minister zdrowia podkreślił, że gromadzenie się dużej liczby osób w jednym miejscu cały czas zwiększa ryzyko zakażenia koronawirusem.
Zobacz wideo Imprezy masowe odwołane. Zobacz, które wydarzenia nie odbędą się w terminie

Minister zdrowia z szefem resortu spraw wewnętrznych i administracji Mariuszem Kamińskim wypowiedzieli się na temat organizacji imprez masowych, ale też protestów i manifestacji. - Nie możemy pozwolić, być kluczowy element ograniczenia pandemii uległ poluzowaniu - przekonywał Kamiński. Dotyczy to przede wszystkim zakazu zgromadzeń, organizowania imprez masowych, ale też nakazu zachowania co najmniej dwóch metrów dystansu od innych osób.

Łukasz Szumowski: Duże imprezy i zgromadzenia są miejscem, gdzie może dochodzić do zakażeń

Polityk zaznaczył, że manifestacje i protesty są formą wygłaszania poglądów przez obywateli i jest to "ich święte prawo". Jednak w czasie epidemii koronawirusa zgoda na takie demonstracje nie może być wydana. Minister podkreślał jednak, że nie są to trwałe ograniczenia i wynikają z wyjątkowej sytuacji w kraju.

- Specjaliści jasno mówią: nakaz zachowania dystansu społecznego jest teraz konieczny. To podstawowa rekomendacja dla rządów na świecie od WHO. Utrzymywanie tylko tego nakazu owocuje tym, że mamy 90 proc. mniej zgonów z powodu zakażeń. To niezwykle ważne, dlatego obowiązują nas zakazy. Osoby z manifestacji korzystają z komunikacji miejskiej, spotykają kolejne osoby. Tak roznosi się koronawirusa - mówił Mariusz Kamiński.

W tej sprawie wypowiedział się także Łukasz Szumowski. - Duże imprezy i zgromadzenia są miejscem, gdzie może dochodzić do zakażeń. Często osoby chore na COVID-19 nie są tego świadome. Proszę sobie wyobrazić, że taka osoba, bez mocnych objawów, idzie na koncert czy manifestacje. Niedawno grupa górników chciała manifestować, ale zachowali się niezwykle odpowiedzialnie, bo zrezygnowali, by nie zarażać się, nie ryzykować życia innych ludzi  - argumentował minister zdrowia, zaznaczając, że powrót do organizowania imprez masowych na razie nie jest możliwy. - Wszyscy chcieliby, aby Polska jak najszybciej wróciła do normalności, dlatego utrzymanie epidemii w ryzach jest w interesie nas wszystkich. W Seulu niedawno jedna osoba zaraziła 100 osób, proszę o tym pomyśleć - dodał polityk.

Łukasz Szumowski wspomniał o mężczyźnie z Korei Południowej, który dzień po wizytach w klubach nocnych miał objawy koronawirusa. Jak się okazało zainfekował on w ten sposób ponad sto osób, które musiały zostać poddane kwarantannie. 

Więcej o: