Badacze z Hongkongu: Maski spowalniają transmisję koronawirusa w znaczący sposób

Naukowcy z Hongkongu przeprowadzili eksperyment na chomikach, którego wynik potwierdza, że zasłanianie nosa i ust spowalnia rozprzestrzenianie się koronawirusa. Zdaniem badaczy przenoszenie się wirusa można zmniejszyć o 50 punktów procentowych, poprzez używanie masek chirurgicznych.

Badania naukowców z Hongkongu opisuje "The South China Morning Post". W eksperymencie wykorzystano chomiki, które umieszczano w klatkach, dzieląc je na dwie grupy - zdrową i chorą. Aby upewnić się, że wirus będzie się przenosił, za klatką z zakażonymi zwierzętami umieszczono wiatrak. Badacze sprawdzili trzy scenariusze: z barierą z masek chirurgicznych umieszczonych wyłącznie na klatkach, w których przebywały zainfekowane chomiki, z barierą umieszczoną tylko na klatkach ze zwierzętami zdrowymi i bez żadnych barier. 

Zobacz wideo Maseczki ochronne - nie popełniaj tych błędów

Badacze z Hongkongu: Nosząc maseczki, chronimy innych ludzi

Po siedmiu dniach sprawdzono stan zdrowia chomików. Okazało się, że w przypadku scenariusza, w którym nie wykorzystano bariery z maseczek chirurgicznych, koronawirusem zakaziło się 10 spośród 15 zdrowych zwierząt. W przypadku bariery zastosowanej tylko na klatkach zdrowych chomików koronawirusem zakaziły się cztery spośród 12 chomików, a w przypadku maseczki zastosowanej na klatce z chorymi chomikami - dwa z 12 zdrowych zwierząt.

- W naszym eksperymencie z chomikami bardzo wyraźnie widać, że jeśli zainfekowane chomiki - lub ludzie - założą maski, faktycznie chronią innych. Przenoszenie wirusa można zmniejszyć o 50 punktów procentowych, gdy używane są maski chirurgiczne, szczególnie zaś gdy są one noszone przez zainfekowane osoby - powiedział w rozmowie z "The South China Morning Post" dr Yuen Kwok-yung z Uniwersytetu w Hongkongu.

Obowiązek zakrywania ust i nosa może zostać poluzowany

Przypomnijmy, że od 16 kwietnia w Polsce obowiązuje obowiązek zakrywania ust i nosa. Na stronie rządu czytamy, że "każda osoba w miejscu publicznym musi nosić maseczkę, szalik czy chustkę, która zakryje zarówno usta, jak i nos", a "obowiązek dotyczy wszystkich, którzy znajdują się na ulicach, w urzędach, sklepach czy miejscach świadczenia usług oraz zakładach pracy". Wiceminister zdrowia Sławomir Gadomski powiedział w ubiegły czwartek, że "za tydzień, dwa" restrykcje dotyczące maseczek być może zostaną poluzowane, ale jedynie w niektórych regionach.

Więcej o: