Rosja wbija nóż w serce Chinom. Już 100 krajów chce śledztwa ws. COVID-19

Rosja przyłączyła się do około 100 krajów, które podpisały rezolucję nawołującą do wszczęcia niezależnego dochodzenia w sprawie wybuchu pandemii koronawirusa. Do zbadania roli Chin w rozprzestrzenianiu się COVID-19 wzywała wcześniej Australia.

Jak podaje CNN, Rosja przyłączyła się do około 100 krajów, które podczas Światowego Zgromadzenia Zdrowia wezwą do wszczęcia niezależnego dochodzenia w sprawie pandemii koronawirusa. Opracowana przez Unię Europejską rezolucja jest wynikiem nacisku Australii, która jeszcze w kwietniu zaczęła domagać się międzynarodowego śledztwa ws. wirusa wykrytego w Wuhan. Żądanie, aby zbadać rolę Chin w rozprzestrzenianiu się SARS-CoV-2, spotkało się z negatywną odpowiedzią Pekinu, które oskarżyły Australię o "wysoce nieodpowiedzialny ruch", który może "zakłócić międzynarodową współpracę w walce z pandemią".

Mimo to obecny kształt rezolucji został nieco złagodzony - wzywa do "bezstronnej, niezależnej i kompleksowej oceny" i nie wyróżnia przy tym żadnego kraju. Być może spowodowane to było chęcią, aby jak najwięcej państw ją podpisało, szczególnie takie kraje jak Rosja, które są silnie związane w Chinami.

"Jesteśmy transparentni, nie mamy nic do ukrycia"

Jak podkreśla CNN, każdy krytyczny raport mógłby mieć potencjalnie katastrofalny wpływ na globalną pozycję Chin, która i tak już ucierpiała w wyniku rozprzestrzeniania się wirusa i narracji Stanów Zjednoczonych, które twierdzą, że to właśnie Państwo Środka jest za to odpowiedzialne. Chiny konsekwentnie odrzucają wszelką krytykę, wskazując na ostrzeżenie WHO pod koniec grudnia dotyczące potencjalnego nowego szczepu zapalenia płuc rozprzestrzeniającego się w mieście Wuhan.

W zeszłym tygodniu ambasador Chin w Wielkiej Brytanii Liu Xiaoming powiedział: "Jesteśmy otwarci, jesteśmy transparentni, nie mamy nic do ukrycia, nie mamy się czego obawiać".

Zobacz wideo Chiny vs koronawirus. Czy to już koniec epidemii?
Więcej o: