Koronawirus na Śląsku. Badania przesiewowe przynoszą efekty. Ponad sto zakażeń w czterech kopalniach

Służby wojewody śląskiego przekazały informacje dotyczące wyników testów, które zostały wykonane w pierwszym dniu badań przesiewowych wśród górników. W pierwszej turze przebadano wówczas blisko tysiąc osób.
Zobacz wideo Co robić w czasie domowej izolacji, gdy trwa pandemia?

Jak informuje RMF FM w czwartek odbyła się pierwsza tura badań przesiewowych wśród górników pięciu śląskich kopalń. Tego dnia pobrano blisko tysiąc próbek, a w niedziele poinformowano o ich wynikach. Zakażenie koronawirusem potwierdzono u 108 pracowników tych zakładów.

Koronawirus na Śląsku: ponad stu zakażonych górników po pierwszym dniu badaniu przesiewowych

Jest to 38 osób z kopalni Jankowice w Rybniku, 29 osób z kopalni Pniówek w Pawłowicach, 26 osób z kopalni Bobrek w Bytomiu i 15 osób z kopalni Murcki-Staszic w Katowicach. Urząd czeka jeszcze na wyniki badań pracowników z kopalni Sośnica w Gliwicach.

Badania górników trwały także w weekend. W sobotę pobrano 2,5 tysiąca próbek, a w niedzielę aż 5 tysięcy. W tym celu stworzonych zostało pięć punktów, w którym pobierane są wymazy potrzebne do testu na obecność koronawirusa. Są to miejsca typu drive-thru. Tego samego dnia próbki są wysyłane do laboratoriów: w Poznaniu, Krakowie, Wrocławiu, Gdańsku lub Warszawie.

- Spodziewamy się 200-400 zakażonych wykrywanych z każdego etapu pobierania wymazów. Według realnego scenariusza, do końca tygodnia liczba wykrytych nosicieli koronawirusa w górnictwie może na Śląsku dobić do poziomu 2 tysięcy - powiedział informator "Dziennika Zachodniego". W związku z tym pojawiają się nieoficjalne informacje, że województwo śląskie może być odcięte od innych regionów, tak samo jak chińskie Wuhan. Informację tę powtarzali politycy: senator Beata Małecka-Libera czy prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński.

Doniesień tych nie potwierdzają jednak politycy partii rządzącej. Minister zdrowia podczas sobotniej konferencji mówił jedynie o możliwym wprowadzeniu wytycznych w zależności od sytuacji w poszczególnych województwach. Ścieżka wychodzenia z epidemii i znoszenia obostrzeń ma być opracowana dla regionów, w których epidemia powoli wygasa i dla tych, gdzie nadal diagnozowanych jest dużo przypadków. - Przez najbliższe kilka dni zobaczymy, jak wygląda opanowanie ognisk na Śląsku i wtedy będziemy decydowali, czy robimy dwie prędkości czy w całej Polsce te działania będą takie same - mówił Łukasz Szumowski. 

Więcej o: