O. Rydzyk o obostrzeniach w kościołach: Zrobili wprost panikę. Daliśmy się wpuścić w kanał zła

Redemptorysta o. Tadeusz Rydzyk skrytykował na antenie Radia Maryja obostrzenia dotyczące liczby osób mogących przebywać w Kościołach. - Rozumiem, że trzeba zachować pewne przepisy higieniczne i zdrowie jest ważne, ale dla nas - chrześcijan, katolików - jest ważniejsze zdrowie ducha. My mamy życie wieczne - przekonywał.

Zgodnie z obecnie obowiązującymi zasadami, w kościołach może przebywać jeden wierny na 15 m2. Wcześniej w świątyniach mogło przebywać pięciu uczestników obrzędów, niezależnie od metrażu budynku.

– Gospodarka szybko "start", żeby ruszyła, ale [ma miejsce - red.] wyziębianie religijności. Czym nas chwycili? Zrobili wprost panikę, proszę zobaczyć, ludzie się tak przestraszyli. Takie mówienie: "Nie wchodźcie do Kościoła, tylko pięć osób, nie wolno, 20 tys. kary". Księdza jednego, drugiego postraszyli - mówił w piątek w Radiu Maryja redemptorysta o. Tadeusz Rydzyk.

- Rozumiem, że trzeba zachować pewne przepisy higieniczne i zdrowie jest ważne, ale dla nas - chrześcijan, katolików - jest ważniejsze zdrowie ducha. My mamy życie wieczne. Widzę niebezpieczeństwo. Na szczęście w Polsce większość duchownych zachowała się z rozumem, ze zmysłem wiary

- dodał.

Zobacz wideo Czy koronawirus zagraża dzieciom?

O. Tadeusz Rydzyk: Centrale antyewangelizacyjne niszczą wiarę

- Mówił mi jeden ksiądz z Warszawy: "normalnie jak odprawiałem mszę św. o tej godzinie, miałem przynajmniej 250 osób. Teraz już niby może przyjść więcej, w kościele może być spokojnie 70, ale jest sześciu" - relacjonował o. Tadeusz Rydzyk.

Podkreślił, że "trzeba wracać do kościoła, bo to jest wyziębianie religijności". Zaznaczył, że "msza święta w telewizji czy w radiu ma tylko budzić w nas jeszcze większą tęsknotę za rzeczywistym spotkaniem z Panem Jezusem w Eucharystii".

– Centrale antyewangelizacyjne korzystają z każdej okazji, by niszczyć wiarę. Obyśmy się tu w Polsce nie dali. Dla mnie, dla mojej wiary było to nie do przyjęcia, że zamykali kościoły. Sklepów nie zamykali, ale kościół zamknęli, nawet w ciągu dnia nie można było wejść. Musimy to przemyśleć, zobaczyć, gdzie daliśmy się wpuścić w kanał, za przeproszeniem, zła. Pierwszy jest Pan Bóg. Nie dajmy się i wracajmy do kościoła jak najszybciej. Wszyscy - zaznaczył.

--

W Gazeta.pl chcemy być dla Was pierwszym źródłem sprawdzonych informacji, ale też wsparciem i inspiracją w tych trudnych czasach. PRZECZYTAJ NASZĄ DEKLARACJĘ i weź udział w badaniu >>

Więcej o: