Koronawirus na Śląsku. Błaszczak: Żołnierze będą pobierać od górników materiał do testów

Województwo śląskie ma największą w Polsce liczbę wykrytych przypadków zakażenia koronawirusem. Kilka dni temu prześcignęło pod tym względem Mazowsze, testy wypadły pozytywnie u kilkuset górników. W ich badaniu ma pomóc wojsko.
Zobacz wideo Czy koronawirus zagraża dzieciom?

Minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak poinformował, że do pobierania materiału do testów na koronawirusa od górników zostaną wysłani żołnierze. 

Koronawirus. Górnicy na kwarantannie, żołnierze pomogą w testach 

"Od poniedziałku 10 zespołów wymazowych będzie pobierało materiał do testów na #koronawirus od wszystkich górników którzy są w kwarantannie. Zespoły składające się z żołnierzy #WojskoPolskie będą pobierać materiał w miejscach zamieszkania górników" - napisał minister na Twitterze. 

W kolejnych wpisach dodał, że jeszcze dziś Jeszcze dziś w Gliwicach żołnierze pobiorą od 500 górników Kopalni Węgla Kamiennego "Sośnica" próbki, a w niedzielę funkcjonariusze wojsk obrony terytorialnej przygotują w tym mieście drugi mobilny punkt Test&GO. Ma to umożliwić pobranie 1000 kolejnych próbek.

Kilkuset górników na Śląsku zakażonych

Do tej pory zakażenia koronawirusem potwierdzono u kilkuset górników na Śląsku, a ich gwałtowny wzrost utrudnił pracę w niektórych kopalniach. Od czwartku pracownicy kopalń, gdzie odnotowano najwięcej zakażeń przechodzą badania przesiewowe.

W czwartek też wiceminister zdrowia Waldemar Kraska powiedział, że sytuacja na Śląsku jest pod kontrolą. "Troszkę się nam wycisza Śląsk, te ostatnie ogniska i te duże liczby, które się pojawiały, mieliśmy właśnie z tych dużych skupisk" - mówił w Programie 3 Polskiego Radia. "Wystarczy, że ktoś jest chory lub jest nosicielem bezobjawowym, a dochodzi do masowych zakażeń - szczególnie, że środowisko kopalni to jest praca w dość wysokiej temperaturze i dużej wilgotności, a to jest idealne środowisko, żeby koronawirus się namnażał" - wyjaśniał. 

Mówił też o tym w rozmowie z Next.gazeta.pl ekspert. - Teoretycznie lepszym miejscem dla wirusa, ale i łatwiejszym dla nas pod względem kontroli i potencjalnej kwarantanny, byłyby tylko więzienia i koszary. No i - co się już przydarzyło - domy pomocy społecznej - podkreślał wirusolog dr hab. Tomasz Dzieciątkowski.

Pisaliśmy na ten temat więcej tutaj: Śląsk "polską Lombardią"? Duży wzrost zakażeń w kopalniach. Koronawirus ma tam idealne warunki [WYKRES DNIA]

"W Gazeta.pl chcemy być dla Was pierwszym źródłem sprawdzonych informacji, ale też wsparciem i inspiracją w tych trudnych czasach. PRZECZYTAJ NASZĄ DEKLARACJĘ i weź udział w badaniu >>"