PiS przeprowadzi głosowanie podczas debaty prezydenckiej w TVP? Kosiniak-Kamysz: Czysta złośliwość

Jeden ze scenariuszy zakłada, że PiS może chcieć przeprowadzić głosowanie nad ustawą o wyborach korespondencyjnych w czasie debaty prezydenkiej w TVP zaplanowanej na środę wieczór. Mający w niej uczestniczyć posłowie opozycji boją się, że partia rządząca będzie chciała w ten sposób zablokować ich udział w głosowaniu.

W środę wieczorem w Telewizji Polskiej odbędzie się debata prezydencka z udziałem ubiegającego się o reelekcję prezydenta Andrzeja Dudy, niezrzeszonego kandydata Szymona Hołowni, a także trzech kandydatów opozycji Małgorzaty Kidawy-Błońskiej (KO), Krzysztofa Bosaka (Konfederacja) i Władysława Kosiniaka-Kamysza (PSL). Debata ma rozpocząć się o godzinie 20:30 - kandydatom zostanie zadanych pięć pytań dotyczących bezpieczeństwa, polityki zagranicznej, polityki społecznej, gospodarki i ustroju państwa.

Zobacz wideo Jarosław Flis: Organizacja wyborów korespondencyjnych to zabawa w „wyborczą ruletkę”

Debata prezydencka w TVP. Część sztabów chce jej przełożenia z powodu zamieszania w Sejmie

Wciąż nie ma pewności, kiedy odbędzie się głosowanie ws. ustawy o głosowaniu korespondencyjnym - obecnie w harmonogramie Sejmu znajduje się informacja, że posłowie będą głosowali nad nią w czwartek. Wcześniej pojawiło się doniesienie, że PiS może chcieć je jednak przyspieszyć i przeprowadzić w środę wieczorem. Wzbudziło to zaniepokojenie kandydatów opozycji, którzy mają wziąć udział w debacie prezydenckiej - przeprowadzenie głosowania w tym samym czasie, co debata, mogłoby pozbawić możliwości glosowania uczestniczących w niej posłów. Jak podaje RMF FM, w związku z tum część sztabów wyborczych zwróciła się do Telewizji Polskiej o przełożenie debaty.

Sprawę skomentował kandydat PSL, Władysław Kosiniak-Kamysz. Jak podkreślił, jeśli PiS zarządzi głosowanie na czas debaty, on zrezygnuje z udziału w niej.

To jest już niestety standard w Sejmie, że jesteśmy zaskakiwani wieloma rzeczami. Oczywiście, że zrezygnuję z udziału w debacie, ponieważ najważniejsze jest zatrzymanie złego prawa
To jest czysta złośliwość, jeżeli my jako kandydaci nie wiemy, o której mamy głosowania, a w tym dniu mamy ważną debatę

- powiedział w programie "Tłit" Wirtualnej Polski.

Więcej o: