Dariusz Piontkowski o powrocie uczniów klas 1-3 do szkół: Niedługo podejmiemy decyzję

Minister edukacji narodowej zapowiedział, że za około dwa, trzy tygodnie rząd będzie mógł podjąć decyzję o powrocie dzieci do szkół. Ma ona objąć najmłodszych uczniów z klas 1-3 szkoły podstawowej.

Dariusz Piontkowski był gościem Programu Pierwszego Polskiego Radia. Szef MEN przyznał, że powrót uczniów do szkół będzie o wiele bardziej skomplikowany, niż otwarcie żłobków i przedszkoli.

Minister Dariusz Piontkowski o powrocie dzieci do szkół: Za dwa, trzy tygodnie będziemy mogli podjąć decyzję

- Wydaje się, że za dwa, trzy tygodnie będziemy mogli podjąć decyzję, by uruchomić opiekę w kolejnej grupie wiekowej. Już podczas podejmowania decyzji o otwarciu żłobków i przedszkoli zastanawialiśmy się nad uczniami klas podstawowych, klas 1-3. Na razie jeszcze takie decyzje nie zapadły, ale być może pod koniec maja zdecydujemy się na otwarcie opieki w tych klasach młodszych - zaznaczył minister edukacji narodowej. Dalej Dariusz Piontkowski przyznał, że konieczne będzie utworzyć mniejsze grupy uczniów, podobnie jak w przedszkolach.

Zobacz wideo Minister edukacji podał terminy egzaminów w szkołach

- Samorządy, które zdecydują się otworzyć przedszkola będą już miały pewne doświadczenie organizacyjne, co może im ułatwić ewentualne otwarcie klas 1-3 - zaznaczył polityk, przypominając o tym, że szkoły zamknięte są do 24 maja. Od 6 maja jednak zajęcia opiekuńcze mają wznowić żłobki i przedszkola. Otwarcie tych placówek nie jest jednak obowiązkiem.

Zgodnie z zaleceniami rządu w pierwszej kolejność żłobki i przedszkola będą przyjmować dzieci, których rodzice pracują w służbie zdrowia, policji czy straży granicznej oraz dzieci tych rodziców, którzy muszą pracować mimo epidemii. - To samorząd decyduje, czy jest taka potrzeba i czy jest to możliwe pod względem sanitarnym. Wydaje mi się, że część samorządów: zwłaszcza tych z dużych miast, powiązanych politycznie głównie z PO, z góry założyła, że nie będzie otwierała żłobków i przedszkoli. Dla nas jest to podejście niepoważne i działające na szkodę rodziców - mówił Dariusz Piontkowski. Polityk dodał, że niektóre samorządy tym samym uniemożliwiają rodzicom podjęcie czy powrót do pracy.