Tłumy na koncercie Kasi Kowalskiej mimo zakazu. Ciechanów odwołuje inne występy

Dyrektorka Ciechanowskiego Ośrodka Edukacji Kulturalnej poinformowała, że w związku pojawieniem się około 150 osób na koncercie Kasi Kowalskiej wszystkie wydarzenia muzyczne zostają odwołane. Jolanta Grudzińska tłumaczy, że mieszkańcy mieli słuchać występów artystów ze swoich mieszkań, a nie gromadzić się pod sceną. Sprawę bada policja i prokuratura.

W sobotę w ramach cyklu "Koncertowanie pod blokiem" w Ciechanowie odbył się koncert Kasi Kowalskiej. Jego współorganizatorem był Urząd Miasta Ciechanów, który apelował na swojej stronie o "wysłuchanie koncertów z okien lub balkonów mieszkań". Mimo apelu i zakazu zgromadzeń na wydarzenie mogło przyjść nawet 150 osób.

W związku z tym, że w czasie wydarzenia, tj. występu Kasi Kowalskiej, na zielonej przestrzeni pomiędzy blokami przebywało ok. 100-150 osób, nie możemy kontynuować dalej następnych występów, gdyż jest to sprzeczne z pierwotnym zamysłem inicjatywy

- oświadczyła w mediach społecznościowych dyrektorka Ciechanowskiego Ośrodka Edukacji Kulturalnej Jolanta Grudzińska, informując tym samym, że pozostałe koncerty zostają odwołane.

"Nie będziemy kontynuować kolejnych muzycznych wydarzeń w tej formule"

Dyrektorka COEK wyjaśniła, że formuła wydarzenia od początku była jasna, a widownię mieli stanowić mieszkańcy słuchający muzyki z okien lub balkonów.

Artyści występowali na przestrzeniach między budynkami wielorodzinnymi. Apelowaliśmy wielokrotnie o taki sposób obcowania z kulturą. Wielokrotnie wyraźnie wskazywano, że organizatorzy i artyści proszą o nie gromadzenie się

- napisała Grudzińska. Dodała również, że w trakcie koncertu organizatorzy przypominali, że w przestrzeni publicznej należy zachować dystans dwóch metrów oraz zakrywać usta i nos.

Jako organizator nie możemy odpowiadać za gromadzenie się osób na określonym obszarze, gdyż nigdy nie było to naszym celem. Faktem jest ponadto, iż nie obowiązuje zakaz wychodzenia z domu czy przemieszczania się. Jednak w związku z troską o nasze wspólne bezpieczeństwo oraz uniknięcie dodatkowych kontrowersji, nie będziemy kontynuować kolejnych muzycznych wydarzeń w tej formule

- oznajmiła dyrektorka ośrodka kultury.

Przypomnijmy, że, jak w niedzielę ustaliła Wirtualna Polska, organizatorom koncertu grozi kara w wysokości nawet 30 tys. zł, którą może nałożyć w drodze decyzji administracyjnej Powiatowy Inspektor Sanitarny. Sprawę bada policja i prokuratura.

Czytaj więcej: Tłumy na koncercie Kasi Kowalskiej w Ciechanowie. Sprawę bada policja i prokuratura

Zobacz wideo Maseczki ochronne - nie popełniaj tych błędów