Co piąty Polak odczuwa lęk przed koronawirusem. 70 proc. uważa, że rząd nadużywa swoich uprawnień

Niespełna 20 proc. Polaków może wykazywać objawy kliniczne zaburzenia lękowego w związku z epidemią koronawirusa, a 23 proc. może wykazywać obsesyjne myślenie na temat COVID-19 - wynika z badań, które Gazeta.pl dostała od doktorantów z Instytutu Psychologii PAN. Naukowcy ocenili także zasoby odpornościowe, które mogą pomóc w funkcjonowaniu psychicznym podczas epidemii.

Objawy lęku przed koronawirusem wśród uczestników badania przejawiały się przede wszystkim zawrotami głowy, problemami ze snem, uczuciem niepokoju, obniżonym apetytem, a także problemami żołądkowymi. Z kolei obsesyjne myślenie dotyczyło głównie natrętnych myśli na temat SARS-CoV-2, obawy o nosicielstwo wirusa przez siebie lub innych oraz snów o COVID-19. Naukowcy zaobserwowali, że wyższy poziom lęku i obsesji występował u osób, których bliscy zostali poddani kwarantannie lub pobrano od nich wymaz z nosogardła w celu diagnostyki zakażenia. Związek ten nie występował, gdy wspomniane czynności dotyczyły bezpośrednio samych badanych.

Lęk odczuwają osoby skłonne do myślenia spiskowego

Wyższe nasilenie lęku i obsesji było także związane ze skłonnością do myślenia spiskowego. Przekonania o działaniach chińskich naukowców, skutkach globalizacji czy katastrofy klimatycznej jako prawdopodobnych przyczynach wybuchu epidemii znacząco obniżały funkcjonowanie psychiczne u uczestników badania.

Ponadto badacze zaobserwowali, że sprężystość psychiczna oraz poczucie wsparcia społecznego były związane z niższym poziomem lęku przed koronawirusem i obsesją na jego temat. Naukowcy dodają, że sprężystość psychiczna pozwala na elastyczne dopasowywanie poziomu samokontroli do wymagań sytuacyjnych. Wsparcie społeczne to natomiast sieci społeczne, które odnoszą się do funkcjonowania jednostek wśród innych osób i ich wzajemnych powiązań, m.in. posiadanie małżonka, dzieci czy przyjaciół.

Naukowcy dostrzegli także związki pomiędzy wybranymi strategiami radzenia sobie ze stresem a nasileniem lęku i obsesji. Strategia pozytywnego przewartościowania i strategia zajmowania się czymś innym sprzyjały lepszemu funkcjonowaniu psychicznemu podczas epidemii. Zaprzeczanie było natomiast związane z wyższym poziomem lęku i obsesji. Badacze wyjaśniają, że strategia zaprzeczania polega na odrzuceniu informacje związanych z daną sytuacją i ukrywanie ich przed swoją świadomością. Taka reakcja ma zazwyczaj charakter nieświadomy i stanowi odpowiedź obronną organizmu na zagrożenie. Zaprzeczenie może mieć więc negatywne skutki dla zdrowia psychicznego, gdyż nie pozwala na przyjęcie ról społecznych wymaganych sytuacyjnie, np. poddanie się leczeniu czy przestrzeganie zasad kwarantanny.

Ponad 70 proc. badanych uznało, że rząd nadużywa swoich uprawnień

W czasie badań naukowcy zapytali także o poparcie dla władzy. Co ciekawe, ponad 70 proc. badanych uznało, że rząd nadużywa swoich uprawnień w związku z epidemią koronawirusa. Te dane nie wpływały jednak na nasilenie lęku i obsesji w sposób istotny statystycznie. Należy zauważyć, że w analogicznych amerykańskich badaniach poparcie dla polityki Donalda Trumpa w obliczu epidemii COVID-19 zwiększało nasilenie lęku przed koronawirusem. Wynika to prawdopodobnie ze zjawiska "lęku egzystencjalnego", które w obliczu zagrożenia sprzyja poparciu dla władzy.

Badania przeprowadzili psycholodzy, doktoranci Instytutu Psychologii Polskiej Akademii Nauk w Warszawie: Sebastian Skalski i Patrycja Uram pod naukową opieką dr n. med. Pawła Dobrakowskiego z Wyższej Szkoły Humanitas w Sosnowcu, a także prof. dr hab. Anny Kwiatkowskiej z IP PAN.

Dane zebrano w dniach od 30 kwietnia do 1 maja 2020 roku na próbie 306 dorosłych Polaków z wykorzystaniem środków elektronicznego przekazu. Badanie stanowi część międzynarodowego przedsięwzięcia badawczego The Coronavirus Anxiety Project. Naukowcy z całego świata oceniają nasilenie lęku w swoich populacjach przy wykorzystaniu spójnych narzędzi przesiewowych, co w przyszłości pozwoli na porównania międzynarodowe. Inicjatorem przedsięwzięcia jest dr Sherman Lee z Christopher Newport University w Newport News (USA, Virginia).

Zobacz wideo Epidemie towarzyszą ludzkości od tysięcy lat