Podrobione certyfikaty chińskich maseczek pochodziły z Polski? Sprowadziła je Włoszka. Jest śledztwo

Włoska prokuratura bada sprawę sprowadzenia do kraju 15 milionów maseczek z Chin, które miała zamówić włoska biznesmenka i była marszałkini niższej izby parlamentu, Irene Pivetti. Jak opisuje dziennik "La Repubblica", posłużyła się ona fałszywym certyfikatem, który miał rzekomo zostać wystawiony przez polską instytucję. Firma zaprzecza.

Jak opisała "Le Repubblica", włoska prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie 15 milionów maseczek, które zostały sprowadzone do Włoch z Chin na zamówienie Irene Pivetti - biznesmenki i byłej przewodniczącej niższej izby parlamentu. Miało się to odbyć nielegalnie.

Zobacz wideo „Najpóźniej jesienią nastąpi drugie uderzenie związane z kryzysem finansowym”

Włochy. Prokuratura bada sprawę maseczek sprowadzonych z Chin. Polski wątek

Z ustaleń śledczych wynika, że Pivetti zamówiła maseczki na mocy dwóch kontraktów zawartych przez jej firmę Only Italia Logistics. Umowę zawarto bez konkursu - w związku z trwającą epidemią koronawirusa włoski rząd zobowiązał się do zapłacenia za transakcję 30 mln euro. Część z maseczek trafiła m.in. do aptek w Mediolanie czy Rzymie. Transakcje Pivetti zostały jednak później skontrolowane - Włoszce zarzuca się oszustwo i sfałszowanie dokumentów.

Tu pojawia się polski wątek. Jak precyzuje "Gazeta Wyborcza", w trakcie zawierania transakcji Pivetti miała posłużyć się fałszywym certyfikatem, który miał zostać wystawiony przez firmę ICR Polska Co. Ltd. Chodzi o "sprowadzenie maseczek FFP2 jednorazowego użytku, opatrzonych fałszywym świadectwem zgodności ICR Polska Co. Ltd. oraz sprzedawanie ich w całym kraju, mimo świadomości, że nie spełniały one standardów określonych w obowiązującym dekrecie”.

Irene Pivetti nie przyznaje się do winy. Z kolei polska firma zaprzecza, jakoby brała udział w wystawianiu fałszywych certyfikatów maseczek. Jak podkreśla, nie wydawała też żadnego certyfikatu na prośbę firmy prowadzonej przez Włoszkę firmy. 

Od 26 marca ICR Polska przestała przyjmować prośby o wystawianie certyfikatów produktom związanym z COVID-19. Wszystkie certyfikaty wystawione w okresie 1-26 marca 2020 r. dotyczące produktów związanych z COVID-19 zostały wycofane,  ICR Polska uruchamia od nowa proces ich certyfikacji. Decyzja o wycofaniu certyfikatów i ponownej ich weryfikacji wynika z pojawienia się licznych nieprawidłowych lub podrobionych certyfikatów

- czytamy w oświadczeniu zamieszczonym na stronie ICR Polska.