Bielan o stanie klęski żywiołowej: Niebezpieczny precedens, gdy przyjdą mniej odpowiedzialni od nas

Tomasz Grodzki na antenie Polsat News przekonywał, że wprowadzenie stanu klęski żywiołowej to najprostsze rozwiązanie, by przesunąć wybory na bezpieczniejszy termin. Adam Bielan w tej samej stacji stwierdził, podpierając się opinią "wielu prawników", że byłoby to niezgodne z konstytucją.

Tomasz Grodzki w rozmowie w Polsat News stwierdził, że obecne ograniczenia są "opisane w przepisach ustawy o klęsce żywiołowej". - Gdyby rządzący mieli intencję przeprowadzić wybory w bezpieczniejszym terminie, to bez naruszania konstytucji ogłoszenie stanu klęski żywiołowej, później 90 dni karencji wyborczej i wybory zaraz później niczego by nie naruszały. Jest to najprostsze rozwiązanie, o którym piszą byli prezydenci i premierzy w liście do rządzących - powiedział marszałek Senatu (więcej na temat listu: Byli prezydenci i premierzy bojkotują głosowanie korespondencyjne. "PiS proponuje pseudowybory").

Grodzki w programie podkreślał, że mamy klęskę pod postacią "masowych zachorowań na choroby zakaźne". - To ogłośmy ten stan klęski żywiołowej. Wtedy będziemy zgodni z prawem i zgodni realiami naszego życia - mówił.

Adam Bielan o stanie klęski żywiołowej: Kruczek prawny

W tej samej telewizji o termin wyborów pytany był Adam Bielan, europoseł, członek Porozumienia Jarosława Gowina. Polityk przekonywał, że wprowadzenie stanu nadzwyczajnego (np. klęski żywiołowej), jest możliwe wtedy, gdy "zmusza do tego sytuacja". - Mamy dzisiaj stan epidemii, który jest zdefiniowany w ustawie uchwalonej w 2008 roku, kiedy rządziły PO i PSL i te ugrupowania uchwaliły ustawę, na bazie której działa teraz Rada Ministrów - powiedział. Jak stwierdził europoseł, wprowadzenie stanu klęski żywiołowej tylko po to, żeby odłożyć wybory, jest zdaniem bardzo wielu prawników złamaniem konstytucji.

Zobacz wideo Wspólny kandydat opozycji? Komentuje Jacek Jaśkowiak

Według Bielana ogłoszenie stanu klęski żywiołowej może oznaczać "niebezpieczny precedens na przyszłość". - Jeżeli dzisiaj zastosujemy taki wybieg, taki kruczek prawny, zdaniem wielu prawników niezgodny z konstytucją, że wprowadzimy stan klęski żywiołowej, żeby przesunąć termin wyborów, to będzie to bardzo niebezpieczny precedens na przyszłość. Kiedy za kilka-kilkanaście lat Polską będą rządzili politycy znacznie mniej odpowiedzialni od nas, którzy użyją tego samego pretekstu z 2020 roku, żeby odłożyć wybory, kiedy będą się bali weryfikacji wyborczej - powiedział Bielan.

Więcej o: