Podczas zdalnych lekcji nauczycielka usłyszała, jak ojciec ucznia bije swoją żonę

Nauczycielka z Mediolanu podczas zajęć online usłyszała krzyki i odgłosy przypominające uderzenia. Kobieta zadzwoniła na policję i skierowała funkcjonariuszy do domu jednego z uczniów.

Całą sytuację opisał włoski dziennik "La Repubblica". W poniedziałek nauczycielka jednej z klas szkoły średniej w Mediolanie prowadziła zajęcia online z uczniami. Podczas lekcji nagle usłyszała hałas. Tylko kamerka jednego ucznia była wyłączona, jednak zapomniał on wyciszyć mikrofonu.

Nauczycielka podczas zdalnej lekcji usłyszała krzyki i odgłosy uderzeń

Cała klasa oraz nauczycielka mogła usłyszeć, co dzieje się w mieszkaniu chłopca. Kobieta usłyszała trzaski, odgłosy szamotaniny, krzyki i wrzask mężczyzny, który obrażał żonę i swoją matkę. Nauczycielka zadzwoniła na numer alarmowy i powiadomiła policjantów. Na miejsce od razu wysłani zostali karabinierzy.

Zobacz wideo Co robić, gdy jesteś świadkiem przemocy wobec dzieci?

Gdy funkcjonariusze dotarli na miejsce, szamotanina jeszcze trwała. W sprawie zatrzymany został 48-letni ojciec ucznia. Jak informuje dziennik, kobieta już 4 lutego zgłosiła zawiadomienie o przemocy, jakiej dochodzi w domu. W sprawie 48-latka prowadzone było postępowanie, jednak policjanci nie mieli wtedy wystarczających dowodów, żeby zatrzymać mężczyznę. Dzięki interwencji nauczycielki udało się go złapać na gorącym uczynku. Mężczyzna trafił już do aresztu San Vittore w Mediolanie.

Minister sprawiedliwości Włoch Alfonso Bonafede powiedział, że w ostatnich dwóch miesiącach ogólnokrajowej izolacji wzrosła liczba zgłoszeń dotyczących przemocy domowej. - Liczba próśb o pomoc, które kierowały kobiety do różnych organizacji, zwiększyła się o 75 procent względem poprzedniego roku - powiedział minister.

Podobny wzrost zgłoszeń dotyczących przemocy domowej obserwowany jest także w Polsce, ale też w Stanach Zjednoczonych, Francji czy Hiszpanii. Zgodnie z danymi policji za 2019 roku w ubiegłym roku w Polsce liczba ofiar przemocy wzrosła do 88 tysięcy. Już pod koniec marca Rzecznik Praw Obywatelskich zaapelował do Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej o zapewnienie wsparcia ofiarom przemocy domowej, które z powodu obostrzeń związanych z przemieszczaniem się muszą przebywać razem ze swoimi oprawcami. Adwokat Edmund Falandysz w rozmowie z RMF FM podkreśla, że jeśli podczas kwarantanny dojdzie do przestępstwa przemocy w rodzinie polegającym na znęcaniu się, biciu czy gwałcie, to ofiara nie popełni przestępstwa, jeśli opuści miejsce kwarantanny. Konieczne jest jednak, by powiadomiła o tym natychmiast policję oraz sanepid. Służby powinny zapewnić takiej osobie miejsce odpowiednie do odbywania kwarantanny. Zgodnie z art. 207 §1 kodeksu karnego kto znęca się fizycznie lub psychicznie nad osobą najbliższą lub nad inną osobą pozostającą w stałym lub przemijającym stosunku zależności od sprawcy, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

**********

Jeśli jesteś świadkiem lub ofiarą przemocy domowej - natychmiast wezwij policję dzwoniąc pod numer 112 lub 997. Pomocy można szukać także za pośrednictwem tzw. "Niebieskiej Linii" działającej pod numerem 800 120 002 lub adresem mailowym: niebieskalinia@niebieskalinia.info - konsultanci doradzą, co najlepiej zrobić w konkretnej sytuacji. Niebieska linia jest bezpłatna i czynna całą dobę. Dodatkowo Niebieska linia prowadzi także telefoniczną pomoc psychologiczną (całodobowo, telefon 800 120 002) i prawną (dyżury prawników pod numerem 22 666 28 50 w poniedziałki i wtorki od 17:00 do 21:00. Ofiary przemocy domowej mogą też szukać schronienia w: Specjalistycznych Ośrodkach Wsparcia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie lub Ośrodku Interwencji Kryzysowej. Lista ośrodków znajduje się na stronie www.gov.pl. Skorzystanie z pomocy ośrodków jest bezpłatne.