Posłowie PO po kontroli w resorcie Sasina: Wybory mają odbywać się pod nadzorem służb specjalnych

- Byliśmy oszukiwani. Okazuje się, że nadzór nad wydrukiem kart wyborczych sprawuje i zleca nie pan minister, wicepremier Jacek Sasin, a pan minister Mariusz Kamiński - mówił we wtorek poseł PO Marcin Kierwiński. Trzech posłów partii przeprowadziło tego dnia kontrolę poselską w Ministerstwie Aktywów Państwowych w związku z organizacją majowych wyborów prezydenckich.

Trzech posłów PO - Marcin Kierwiński, Sławomir Nitras i Cezary Tomczyk - przeprowadziło we wtorek kontrolę poselską w Ministerstwie Aktywów Państwowych w związku z organizacją majowych wyborów prezydenckich. Prawo i Sprawiedliwość chce je przeprowadzić w formie korespondencyjnej. 

To kolejna kontrola parlamentarzystów w tej sprawie - w piątek pojawili się w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

Byliśmy oszukiwani. Okazuje się, że nadzór nad wydrukiem kart wyborczych sprawuje i zleca nie pan minister, wicepremier Jacek Sasin, a pan minister Mariusz Kamiński. Okazuje się, że nadzór nad wydrukiem kart wyborczych sprawuje minister koordynator służb specjalnych, który odpowiada za służby specjalne, a więc wybory w Polsce mają odbywać się pod nadzorem służb specjalnych

- mówił Marcin Kierwiński. Zapowiedział, że kolejna kontrola ma już odbyć się u Mariusza Kamińskiego.

Zobacz wideo

Wybory prezydenckie 2020. Kontrola posłów PO

- Z dokumentów wynika, że ta cała operacja przez pana ministra Kamińskiego, pana ministra Sasina i premiera Morawieckiego jest tak robiona, by oni na końcu byli jak najmniej winni. Wszystkie dokumenty, jakie podpisują, nie są dokumentami przesądzającymi, tylko są dokumentami, które wyrażają intencję, wolę. Chcą odsunąć od siebie odpowiedzialność - przekonywał Sławomir Nitras.

- Ten system jest tak stworzony, że winni na końcu przeprowadzenia wyborów w pierwszej kolejności będą pracownicy poczty i Państwowej Wytwórni Papierów Wartościowych - dodał.

- Poczta Polska już ponosi wydatki, już zaciąga zobowiązania, ruszyła już wymiana pism pomiędzy różnymi instytucjami, już drukowane są karty do głosowania, mimo że nie ma jeszcze ustawy, mimo że ustawa jest jeszcze w Senacie - mówił Cezary Tomczyk.

Więcej o: