Francja ma plan na znoszenie obostrzeń. Otwarte szkoły, zamknięte kawiarnie i 700 tys. testów tygodniowo

We wtorek premier Francji Edouard Philippe poinformował, że od 11 maja w kraju rozpocznie się stopniowe łagodzenie obowiązujących obostrzeń. Zostaną otwarte szkoły, sklepy i firmy. Zamknięte na razie pozostaną restauracje, kawiarnie i duże muzea. Francuski rząd chce przeprowadzać co najmniej 700 tys. testów na koronawirusa tygodniowo.

Premier Francji Edouard Philippe zapowiedział we wtorek stopniowe łagodzenie obowiązujących restrykcji od 11 maja. W czasie przemówienia w parlamencie stwierdził, że sześciotygodniowe obostrzenia uratowały 62 tys. osób przed śmiercią z powodu zakażenia SARS-CoV-2. Dodał, że czas powoli odmrażać gospodarkę, aby uniknąć kryzysu.

Otwarte szkoły, ale zamknięte restauracje i kawiarnie

Jak podaje Reuters, szef francuskiego rządu powiedział, że otwarte zostaną szkoły w rejonach, gdzie liczba infekcji jest niska (podstawowe 11 maja, średnie - tydzień później). W klasach nie będzie mogło przebywać więcej niż 15 uczniów, w szkołach średnich wprowadzony zostanie obowiązek noszenia masek. Powrót do placówek oświatowych nie będzie obowiązkowy - podkreśla z kolei "The Guardian". Dla tych, którzy woleliby zostać w domu, wciąż będzie dostępne nauczanie online.

Również większość sklepów (z wyjątkiem tych w centrach handlowych), firm, bibliotek i małych muzeów będzie mogła wznowić swoją działalność. Natomiast restauracje i kawiarnie pozostaną zamknięte co najmniej do początku czerwca. Także profesjonalne rozgrywki sportowe, w tym piłkarskie, zostaną wznowione dopiero jesienią.

Według zapowiedzi Edouarda Philippe'a, Francuzi będą mogli swobodnie się przemieszczać. Wyjątkiem będą podróże na ponad 100 kilometrów od domu. Te będą możliwe tylko z ważnych powodów rodzinnych lub zawodowych. Będą również dozwolone zgromadzenia do 10 osób, pozostanie jednak obowiązek zachowania odpowiedniego dystansu, a także noszenia maseczki w środkach transportu publicznego i taksówkach.

Francja chce przeprowadzać 700 tys. testów tygodniowo

Od 11 maja we Francji będzie obowiązywać nowy system przeprowadzania testów na koronawirusa. Badaniom będzie poddawany każdy, kto miał kontakt z osobą chorującą na COVID-19. Tygodniowo ma być przeprowadzanych co najmniej 700 tys. testów.

Gdy dana osoba uzyska wynik pozytywny, zaczniemy identyfikować i badać wszystkich, którzy mieli z nią bliski kontakt bez różnicy, czy mają objawy zakażenia, czy nie

- wyjaśnił szef francuskiego rządu. Polityk podkreślił, że jeśli w ciągu najbliższych dwóch tygodni liczba zakażonych nie spadnie zgodnie z oczekiwaniami, 11 maja nie dojdzie do poluzowania obostrzeń. Philippe stwierdził, że zbyt szybkie znoszenie obostrzeń, które zostały wprowadzone w związku z wybuchem epidemii koronawirusa, może spowodować znaczny wzrost zachorowań na COVID-19.

Trochę za dużo beztroski i epidemia znów się rozpocznie. (...) Musimy nauczyć się żyć z koronawirusem i chronić się przed nim

- powiedział francuski premier.

Zobacz wideo Kiedy będziemy normalnie funkcjonować?
Więcej o: