Tusk mówiący o bojkocie wyborów prezydenckich podniósł ciśnienie prawicy. "Pogarda dla demokracji"

Oświadczenie Donalda Tuska, w tym słowa o tym, że 10 maja nie weźmie udziału w "procedurze wyborczej", spotkały się z wieloma komentarzami. - Pan Tusk demonstruje dziś pogardę dla demokracji, bo on i PO przegrywa - napisała posłanka PiS Joanna Lichocka. Z kolei wiceminister cyfryzacji Adam Andruszkiewicz nazwał byłego premiera "największym politycznym szkodnikiem III RP".

We wtorek Donald Tusk opublikował oświadczenie w sprawie nadchodzących wyborów prezydenckich. Były polski premier stwierdził w nagraniu, że nie będzie brał udziału w "procedurze wyborczej", do której dąży Prawo i Sprawiedliwość i która planowana jest na 10 maja.

Chciałbym usłyszeć nie rekomendacje pana Sasina, że jego procedura jest bezpieczna pod względem zdrowotnym. Jest dziś ostatnią osobą, która kojarzy mi się z bezpieczeństwem

- powiedział obecny szef Europejskiej Partii Ludowej.

Czytaj więcej: Tusk wydał oświadczenie ws. wyborów. "Nie będę uczestniczył. To nie ma z wyborami nic wspólnego"

"Największy polityczny szkodnik III RP i współinicjator nocnej zmiany"

Oświadczenie Donalda Tuska nie obeszło się bez komentarzy. Do słów byłego premiera odniosła się Joanna Lichocka, która w lutym tego roku, podczas debaty o przyznaniu mediom publicznym niemal 2 mld zł rekompensaty, pokazała opozycji środkowy palec.

Pan Tusk mówi, że "wszyscy uczciwi Polacy" nie powinni brać udziału w wyborach. Jest dokładnie odwrotnie - uczciwi Polacy biorą udział w wyborach i nie zasługują na te niskie próby odbierania im prawa wyborczego. Pan Tusk demonstruje dziś pogardę dla demokracji, bo on i PO przegrywa

- napisała na Twitterze posłanka PiS.

Czytaj więcej: Tak Lichocka "świętowała" 2 mld dla TVP. Tłumaczenie? "Przesuwałam palcem pod okiem"

Jeśli największy polityczny szkodnik III RP i współinicjator "nocnej zmiany" - staje się twarzą frontu opozycji przeciwko majowym wyborom prezydenckim - to jest to twardy dowód na to, że głosowanie ręka w rękę z tym towarzystwem, będzie głosowaniem przeciwko Polsce

- skomentował wystąpienie Tuska Adam Andruszkiewicz, poseł PiS i wiceminister cyfryzacji.

Swój komentarz na Twitterze zamieścił również Dominik Tarczyński.

Wystąpienie Tuska chciałbym Państwu przetłumaczyć: Wiemy, że Polacy nie poprą naszej fatalnej kandydatki, która ma na koncie więcej wpadek niż skompromitowany Komorowski. Zatem lepiej pokazać, że jesteśmy tchórzami i uciekać przed oceną społeczną niż znowu przegrać. Danke

- napisał europoseł z Prawa i Sprawiedliwości.

Donald Tusk przegrał po raz kolejny. Jego wystąpienie jest próbą dolania oleju do zatartego politycznego silnika z nadzieją, że uda się go zmusić do pracy na kolejne lata. Betonowy elektorat trzeba natomiast utwardzić bajkami o walce o wolność i konstytucję. Przewidywalne

- napisał na Twitterze Daniel Liszkiewicz, zastępca szefa publicystyki TVP INFO.

Do słów byłego premiera odniósł się także Tomasz Lis.

Donald Tusk nie wprost, ale wyraźnie poparł dziś Małgorzatę Kidawę-Błońską, której stanowisko w sprawie wyborów od początku było jednoznaczne. Szymonowi Hołowni z jego kaznodziejskim wezwaniami do udziału w wyborach Tusk de facto powiedział dziś, żeby już się nie wygłupiał

- napisał w serwisie społecznościowym dziennikarz.

Donald Tusk bardzo stanowczo wypowiedział się o wyborach 10 maja. To sterowana przez Kaczyńskiego procedura a nie wybory. Procedura, która jest zaprzeczeniem demokracji. Pozbawiona znamion równości, tajności i wolności. Były szef RE nie będzie w nich uczestniczył

- stwierdził na Twitterze Marcin Kierwiński z Platformy Obywatelskiej.

Jeśli Donald Tusk twierdzi, że przyzwoitość nakazuje nie brać udziału w wyborach, to ja jednak będę nieprzyzwoity podwójnie. Wezmę udział w "wyborach" i napiszę na "karcie do głosownia" co o nich myślę, z powołaniem się na opinie ekspertów epidemiologów oraz konstytucjonalistów

- napisał Jacek Nizinkiewicz, dziennikarz "Rzeczpospolitej".

Zobacz wideo „Wygląda na to, że wokół wyborów w maju budowana jest większość, która nie dopuści do tego skandalu