Prokurator Wrzosek o wyborach prezydenckich: Karalne jest samo ich przygotowanie

Z materiału zgromadzonego w śledztwie wynikało, że działania prowadzące do organizacji wyborów niosą zwiększone ryzyko zakażeń koronawirusem; karalne jest już samo przygotowanie - twierdzi prokurator Ewa Wrzosek, która wszczęła w tej sprawie postępowanie.

W rozmowie z portalem Onet prokurator Wrzosek zwróciła uwagę, że śledztwo, wszczęte przez nią w czwartek i umorzone jeszcze tego samego dnia przez prokuraturę, dotyczyło podjętych działań zmierzających do przeprowadzenia wyborów prezydenckich w okresie epidemii koronawirusa. Dodała, że zakres śledztwa był dużo szerszy niż zakres decyzji o jego umorzeniu.

Prokurator Wrzosek podkreśliła, że ze zgromadzonego przez nią materiału w śledztwie wynikało, iż wszelkie już prowadzone działania zmierzające do organizacji wyborów niosą zwiększone ryzyko zakażeń koronawirusem. Zauważyła przy tym, że karalne jest również samo ich przygotowanie.

Prokurator Wrzosek powiedziała też, że o wszczęciu wobec niej postępowania dyscyplinarnego w związku z podjętym przez nią śledztwem dowiedziała się ze strony internetowej Prokuratury Krajowej.

- Nie mam formalnej decyzji o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego, ani nie przedstawiono mi zarzutu tak, abym wiedziała, o co jestem obwiniona w sposób ścisły - zaznaczyła. Dodała, że obecnie nie wie, przed czym ma się bronić. Wyraziła też nadzieję, że prawo do obrony zostanie jej przyznane.

Prokurator podkreśliła też, że do tej pory nie otrzymała formalnej decyzji o odebraniu jej śledztwa. - Mam wrażenie, że działamy metodą faktów medialnych, faktów dokonanych, a przepisy, reguły i procedury są gdzieś na drugim tle. A powinno być zupełnie odwrotnie - zaznaczyła Wrzosek.

Zobacz wideo Wybory w maju i wygrana Andrzeja Dudy? Prof. Dudek: Dla mnie nie będzie prezydentem

Śledztwo ws. wyborów prezydenckich. Postępowanie wobec prokurator Ewy Wrzosek

Prokuratura Rejonowa Warszawa-Mokotów po skierowanym do niej na początku kwietnia zawiadomieniu w sprawie działań mających na celu przeprowadzenie wyborów prezydenckich w okresie zagrożenia koronawirusem prowadziła postępowanie sprawdzające w tej sprawie.

W ocenie zawiadamiającego mogło to wyczerpywać znamiona przestępstwa sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób poprzez spowodowanie zagrożenia epidemiologicznego lub szerzenia się choroby zakaźnej. W czwartek prokurator Wrzosek wszczęła śledztwo w tej sprawie.

Tego samego dnia wieczorem prok. Mirosława Chyr z warszawskiej prokuratury okręgowej poinformowała PAP o umorzeniu śledztwa. Jak mówiła, "podstawą prawną umorzenia było stwierdzenie, że czynu nie popełniono". Przekazała też, że decyzja o wszczęciu śledztwa została podjęta na podstawie doniesienia prywatnej osoby przeciwko rzecznikowi PiS, cytowanemu na jednym z portali i "nie miała faktycznego ani prawnego uzasadnienia".

Z kolei w piątek prokurator krajowy polecił wszcząć postępowanie dyscyplinarne wobec prokurator Wrzosek. Jak przekazała Prokuratura Krajowa, prokurator Wrzosek wszczęła to śledztwo w sposób nieuzasadniony i z rażącym naruszeniem Kodeksu postępowania karnego, nie przeprowadzając prawidłowo czynności sprawdzających.

Koronawirus: wszystkie aktualne informacje i zalecenia na gov.pl

Więcej o: