Włochy: władze chcą zniechęcić do komunikacji publicznej. Dopłacą 250 euro do hulajnogi lub roweru

W związku z koronawirusem włoskie ministerstwo transportu pracuje nad ułatwieniami w poruszaniu się w miastach rowerami i elektrycznymi hulajnogami. Władze chcą w ten sposób uniknąć ponownej fali zakażeń, wynikającej z korzystania z komunikacji miejskiej.

Władze Włoch powołują się na przykład Chin, gdzie w komunikacji miejskiej doszło do jednej trzeciej wszystkich zakażeń koronawirusem. Teraz, kiedy Włochy zaczynają się powoli otwierać, władze chcą zachęcić przynajmniej część z ponad trzech i pół miliona osób korzystających z autobusów, tramwajów i metra do jeżdżenia rowerami i hulajnogami elektrycznymi.

Każdy zakup takiego pojazdu władze mają wspierać kwotą 250 euro.

Ministerstwo transportu opracowało też plan zmniejszenia ruchu pasażerów w miastach: do autobusu będzie mogło wsiąść do 25 osób, a do metra - 350. W konsekwencji biura, sklepy i szkoły będą musiały wydłużyć godziny urzędowania.

Zarządcy zakładów transportu miejskiego w różnych regionach Włoch podkreślają jednak, że w dokumencie zabrakło kwot, jakimi ministerstwo zamierza wesprzeć podlegające im przedsiębiorstwa, skoro te stracą wpływy z biletów. Dziś otrzymują od państwa wsparcie w wysokości 200 milionów euro i - jak twierdzą - powinno ono być dwa razy wyższe.

Zobacz wideo Debata prezydencka. Woda

Koronawirus we Włoszech

Włochy były pierwszym ogniskiem koronawirusa w Europie. Pierwszy przypadek wykryto 31 stycznia w Rzymie u pary chińskich turystów z Wuhan. Od tamtej pory we Włoszech odnotowano ponad 192 tys. przypadków zakażenia Sars-CoV-2. Z powodu COVID-19 zmarło prawie 26 tys. osób.

Łącznie na świecie odnotowano już ponad 2,8 mln przypadków zakażenia koronawirusem i ponad 198,5 tys. zgonów.