Rzecznik rządu o drukowaniu kart wyborczych przez niemiecką spółkę: Może to podwykonawca

- Uważamy, że przepisy pozwalają na to, żeby w trudnej sytuacji, w jakiej jesteśmy, podjąć działania przygotowujące do wyborów. Z całym ryzykiem, które może z tego wynikać. Premier zlecił drukowanie kart wyborczych Państwowej Wytwórni Papierów Wartościowych - mówił Piotr Müller w Radiu ZET.
Zobacz wideo Debata prezydencka. Woda

Rzecznik rządu był gościem porannej rozmowy w Radiu ZET. Skomentował w niej m.in. ustalenia Onetu, którego dziennikarze ujawnili w piątek informacje, że karty do głosowania drukuje pod Brodnicą drukarnia kontrolowana przez niemiecką firmę Gather Druck und Vertrieb GmbH. Kilka dni wcześniej Jacek Sasin, wicepremier i minister aktywów państwowych powiedział, że druk kart prowadzi Państwowa Wytwórnia Papierów Wartościowych.  

Müller przyznaje, że nie wie, czy PWPW zleciła wykonanie usług podwykonawcom. - Być może ma podwykonawców, którzy pod odpowiednim reżimem, odpowiednim bezpieczeństwem przygotowują taki druk. Przypomnę, że wszystkie karty w wyborach powszechnych, które odbywały się w poprzednich latach, były drukowane przez dziesiątki drukarni w całym kraju - dodał Piotr Müller.

Rzecznik rządu skomentował także informacje, że władze miast odmawiają wydawania spisów wyborców. Prezydenci miast m.in. Sopotu czy Wrocławia tłumaczą, że nie ma w tej chwili żadnej podstawy prawnej, która nakazywałaby władzom samorządowym ujawnianie personalnych danych o mieszkańcach. 

Według Müllera Poczta Polska ma prawo domagać się od przedstawicieli samorządów udostępnienia spisów wyborców. Pytany, czy może to robić w formie niepodpisanego maila, odpowiada: - Jest przepis prawa, który pozwala na to, aby te dane uzyskać. Ja rozumiem, że teraz każdy będzie mówił o formie, mówił o tym, czy mu się podoba jedno zdanie czy nie. Jest podstawa prawna do tego, żeby te dokumenty uzyskać. I samorządy w tej chwili łamią prawo - stwierdził rzecznik rządu. 

Czytaj też: Prezydent Sopotu: Nie wydam spisu wyborców. Dla Poczty zarezerwuję jeszcze te urny, które są na cmentarzach

Więcej o: