"Jestem zszokowana, to trwało trzy godziny". Prokurator o ekspresowym umorzeniu jej śledztwa ws. wyborów

- Jestem zszokowana (...) To było chyba najszybsze śledztwo świata, bo trwało łącznie jakieś trzy godziny. Przez ponad 25 lat pracy nie spotkałam się z czymś takim - mówi w rozmowie z Onetem prokurator Ewa Wrzosek, która wszczęła śledztwo w sprawie prezydenckich wyborów korespondencyjnych. Zostało ono umorzone w ekspresowym tempie, o czym poinformowała Prokuratura Okręgowa. Jej szefem jest prok. Paweł Blachowski, który został awansowany po dojściu PiS do władzy.

Prokurator Ewa Wrzosek z Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów zabrała głos ws. błyskawicznego umorzenia śledztwa, które wszczęła w sprawie organizacji wyborów prezydenckich w Polsce w czasie epidemii koronawirusa.

- Kiedy dzisiaj kończyłam pracę wszystkie dokumenty były jeszcze w prokuraturze rejonowej, nie zdążyłam ich nawet przesłać do prokuratury okręgowej  - komentuje prok. Wrzosek w rozmowie z Onetem

Zobacz wideo Tomczyk: PiS przejmuje sądy, żeby przed nimi nie odpowiadać

Prokuratura natychmiast umorzyła śledztwo ws. wyborów prezydenckich. "Jestem w szoku"

Prokurator, które zdecydowała się na wszczęcie śledztwa ws. korespondencyjnych wyborów prezydenckich podczas epidemii, chciała sprawdzić, czy podczas ich organizacji nie zachodzi ryzyko narażenia wielu osób na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Jak podkreśla, jest "zszokowana" informacją o jego błyskawicznym umorzeniu.

To było chyba najszybsze śledztwo świata, bo trwało łącznie jakieś trzy godziny. Przez ponad 25 lat pracy nie spotkałam się z czymś takim. Nie wiem przez kogo zostało to śledztwo umorzone i w jakim trybie - mówi w rozmowie z Onetem.

Z informacji podawanych przez rzeczniczkę Prokuratury Okręgowej w Warszawie wynika, że śledztwo umorzono m.in. dlatego, że "ostateczny termin wyborów jest nieznany i jest jeszcze przedmiotem prac legislacyjnych parlamentu". W uzasadnieniu przekazano też, że śledztwo zostało wszczęte na podstawie "doniesienia osoby prywatnej", co nie ma "faktycznego i prawnego uzasadnienia".

Szefem Prokuratury Okręgowej jest "zaufany Ziobry". Badał tzw. aferę Piebiaka

Prokurator Wrzosek jest członkinią stowarzyszenia prokuratorów "Lex super omnia", które krytycznie wypowiada się na temat działań obecnej władzy, w tym m.in. przeprowadzanej przez PiS reformy sądownictwa. Jak podaje Onet, w ostatnich latach rzecznik dyscyplinarny wszczął wobec niej trzy postępowania - dotyczą m.in. występu na wiecu przed gmachem Sądu Najwyższego w 2018 roku w obronie niezawisłości sądów. Z kolei szefem Prokuratury Okręgowej w Warszawie, która rozpatruje w ostatnim czasie wiele spraw dotyczących instytucji publicznych, jest prokurator Paweł Blachowski. "Przed dojściem PiS do władzy był szeregowym prokuratorem w Prokuraturze Rejonowej w Grodzisku Mazowieckim. To zaufany Ziobry" - opisuje Onet. Blachowski w przeszłości odpowiadał m.in. za odebranie sprawy prokuratorowi, który wszczął śledztwo w sprawie nieopublikowanie orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego przez rząd PiS. To właśnie Blachowski badał tzw. aferę Piebiaka, osobiście odpowiada też za umorzenie sprawy "córki leśniczego" (chodziło o list przekazany przez ministra środowiska ministrowi Mariuszowi Błaszczakowi). 

Więcej o: