Kolejne miasta odmawiają wydania danych mieszkańców. "Poczta nie jest organizatorem wyborów"

Kraków, Warszawa, Rzeszów - kolejni prezydenci miast zapowiadają, że nie wydadzą Poczcie Polskiej spisów wyborców. Podnoszą również, że wezwania od Poczty Polskiej traktują jak "anonimy", bo są niepodpisane. "Póki ustawa o wyborach korespondencyjnych nie została przyjęta, Poczta nie jest organizatorem wyborów" - wskazują z kolei różne organizacje.

W czwartek włodarze z wielu miast Polski nagłośnili sprawę maila, jaki otrzymali z konta "wybory2020@poczta-polska.pl", w którym zawarto wniosek o udostępnienie danych ze spisu wyborców, w tym np. numery PESEL, domu, mieszkania.

Pismo trafiło np. do Urzędu Miejskiego w Gdańsku o godz. 2.10, było podpisane jedynie "Poczta Polska".

Dane te są niezbędne do realizacji zadań, związanych z organizacją wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej zarządzonych w 2020 roku

- padło w mailu.

Czytaj więcej: Wybory prezydenckie 2020. Aleksandra Dulkiewicz zawiadomi prokuraturę ws. usiłowania wyłudzenia danych

Zobacz wideo „Bawaria to przykład, że głosowanie korespondencyjne jest niebezpieczne”

Włodarze odmawiają Poczcie Polskiej udostępnienia danych

Rzecznik rzeszowskiego ratusza Maciej Chłodnicki przekazał serwisowi nowiny24.pl, że magistrat otrzymał taki sam wniosek. Jak mówił:

List był bez żadnego nazwiska, podpisany jedynie "Poczta Polska", więc traktujemy go w tej formie jako anonim. Ponieważ dane, o które rzekoma poczta prosi, są szczególnie wrażliwe i podlegają ochronie prawnej, prezydent Rzeszowa zdecydował się nie udzielić tych informacji.

Również prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zapowiedział, że nie udostępni "danych wrażliwych" Poczcie Polskiej. Jak mówił, na razie nie ma ustawy, która pozwoliłaby na przekazanie Poczcie Polskiej tych informacji. - Nie ma żadnej podstawy prawnej. Trudno, żebyśmy wydawali dane wrażliwe, jeżeli nie ma tutaj podstawy - powiedział Trzaskowski na czwartkowej konferencji prasowej.

Jacek Majchrowski, prezydent Krakowa, mówił z kolei tak:

Uważam, że jest to bezpodstawne, bo nie ma w tej sprawie żadnej obowiązującej ustawy. Nie możemy przekazywać danych wrażliwych i chronionych spółce prawa handlowego, jaką jest Poczta Polska. Opinie prawne są jednoznaczne: nie ma ustawowego umocowania prawnego, dlatego tych danych w obecnej sytuacji nie przekażemy.

Natomiast obóz władzy, jak np. wicerzecznik PiS Radosław Fogiel, podnosił, że w jednej z już podpisanych przez prezydenta ustaw w ramach tarczy antykryzysowej, są stosowne zapisy. Chodzi o artykuł 99 z ustawy z 16 kwietnia mówiący:

Operator (Poczta Polska) może wystąpić w formie elektronicznej o dane z rejestru PESEL bądź też z innego spisu lub rejestru będącego w dyspozycji organu administracji publicznej, jeżeli dane te są potrzebne do realizacji zadań związanych z organizacją wyborów Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej bądź w celu wykonania innych obowiązków nałożonych przez organy administracji rządowej.

"Poczta nie jest organizatorem wyborów"

Związek Miast Polskich kontrował taką narrację:

W związku z anonimami od Poczty Polskiej o udostępnienie nowego rejestru spisu wyborców informujemy, że art. 99 ustawy z 16 kwietnia nie zawiera dyspozycji do żądania sporządzenia takich dokumentów.

Jak podkreśla ZMP wnioski Poczty Polskiej "de facto dotyczą sporządzenia nowego rodzaju rejestru", a art. 99 wspomnianej ustawy "nie zawiera dyspozycji do żądania od nas sporządzania nowych rodzajów dokumentów, zawierających chronione dane osobowe w nowym, specyficznym układzie".

Do gry włączyły się także Sieć Obywatelska Watchdog Polska, Fundacja Panoptykon, Helsińska Fundacja Praw Człowieka i Fundacja im. S. Batorego, które zaapelowały do przedstawicieli administracji samorządowej, by trzymali się prawa w Polsce i powstrzymali się " od przekazania Poczcie Polskiej danych zawartych w spisach wyborców".

We wspólnym oświadczeniu organizacji pada:

Póki ustawa o wyborach korespondencyjnych nie została przyjęta, Poczta nie jest organizatorem wyborów, a polecenia premiera nie mogą być podstawą przetwarzania list wyborców.

To powtarzający się zarzut: wciąż nie ma przyjętej ustawy, która wprowadzałaby wybory korespondencyjne dla wszystkich Polaków. W tej chwili stosowna ustawa jest w Senacie.

POPULARNE
NAJNOWSZE