Będzie "nowy plan Marshalla"? Trwa szczyt UE ws. odbudowy gospodarki po kryzysie wywołanym pandemią

Trwa szczyt Unii Europejskiej - rozmowy dotyczą odbudowy gospodarki po kryzysie wywołanym pandemią koronawirusa. "Nowy plan Marshalla i bezprecedensowe inwestycje pomogą odbudować unijną gospodarkę" - zapowiedział przed rozpoczęciem szczytu szef Rady Europejskiej, Charles Michel.
Zobacz wideo

Rozmowy europejskich przywódców rozpoczęły się po godzinie 15 - szczyt ma formę wideokonferencji. Głównym tematem jest odbudowa unijnej gospodarki po kryzysie wywołanym koronawirusem. Oczekuje się, że liderzy dadzą dziś zielone światło dla utworzenia Funduszu Odbudowy, a jego kształt i sposób finansowania zostaną uzgodnione później.

Szczyt UE. Co z unijną gospodarką po pandemii koronawirusa? "Nowy plan Marshalla"

"Nowy plan Marshalla i bezprecedensowe inwestycje pomogą odbudować unijną gospodarkę" - napisał na Twitterze przed szczytem szef Rady Europejskiej, Charles Michel. Wcześniej na rozwiązania zbliżone do Planu Marshalla powoływał się też polski premier Mateusz Morawiecki. - Nie ma ważniejszego zadania przed Europą niż drugi plan Marshalla na miarę 21. wieku  - mówił na konferencji prasowej we wtorek. Powoływał się wówczas na swoją rozmowę  z przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen, która dotyczyła m.in. "elastyczności instrumentów przeznaczanych na ratowanie miejsc pracy". 

Komisja Europejska stoi na stanowisku, że kluczową rolę w odbudowywaniu gospodarki powinien odgrywać unijny budżetu po 2020 roku. - Nowy, europejski budżet powinien zagwarantować ogromne inwestycje w Unii - mówiła niedawno von der Leyen.

Pierwszy, wstępny projekt unijnego budżetu autorstwa Komisji, który widziała brukselska korespondentka Polskiego Radia Beata Płomecka, przewiduje, że Komisja pożyczy na rynkach około 300 miliardów euro i wraz z budżetem oraz inżynierii finansowej chce wygenerować inwestycje warte nawet dwóch bilionów euro. Polska i kraje na południu Europy uważają, że odbudowa gospodarcza powinna być przeprowadzona w formie bezzwrotnych dotacji, z kolei państwa na północy Europy stoją na stanowisku, że powinny być to pożyczki. Na ten temat mają się toczyć trudne negocjacje, ale nie czwartkowym szczycie - podczas niego ma jedynie zapaść zgoda co do dalszych prac. By uniknąć sporów i przeciągania wideokonferencji w nieskończoność, szef Rady Europejskiej zrezygnował z przyjęcia wspólnych wniosków 27 krajów, będzie tylko jego oświadczenie.

Więcej o: