Bodnar o wyborach korespondencyjnych: "Nie s moliwe". Szef GIS bez jasnego stanowiska

Senat pracuje nad uchwalon przez Sejm na pocztku kwietnia ustaw zakadajc przeprowadzenie majowych wyborw prezydenckich w formie korespondencyjnej. Opinie ekspertw, ktre wpyny w tej sprawie do izby wyszej, wskazuj, e to rozwizanie niesie za sob wiele zagroe, nie tylko zwizanych z rozprzestrzenianiem si epidemii koronawirusa.

"Przeprowadzenie w najbliższym czasie wyborów Prezydenta RP, z uwagi na zagrożenia związane z COVID-19, nie jest możliwe. Przewidziane w Kodeksie wyborczym mechanizmy wyborcze w tych wyjątkowych, specyficznych okolicznościach nie gwarantują, że wybory będą powszechne i zgodne z międzynarodowymi standardami" - napisał w opinii skierowanej do Senatu Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar.

Jak dodał, "kampania wyborcza nie toczy się z poszanowaniem zasady równości szans kandydatów, a obywatelom nie jest przekazywana wiedza o wyborach w minimalnym, satysfakcjonującym stopniu".

Rzecznik Praw Obywatelskich podkreślił, że stan nadzwyczajny, choć nie został formalnie wprowadzony, de facto funkcjonuje już w rzeczywistości. Dlatego też według Adama Bodnara "nie tylko nie można zmieniać prawa wyborczego, lecz zakazane jest również przeprowadzanie samych wyborów".

Bodnar przypomniał, że wybory prezydenckie nie mogą odbyć się w czasie stanu nadzwyczajnego oraz w ciągu 90 dni po jego zakończeniu. Zdaniem RPO, organizacja majowych wyborów naruszyłaby ten nałożony przez Konstytucję zakaz.

Główny Inspektor Sanitarny o wyborach korespondencyjnych

W stanowisku przedstawionym przez Głównego Inspektora Sanitarnego Jarosława Pinkasa nie znalazła się jasna opinia na temat wyborów korespondencyjnych. Opisał jedynie krótko panującą w Polsce sytuację.

Pinkas napisał m.in., że na terenie kraju obowiązują "liczne restrykcje, których celem jest spowolnienie epidemii". "Obecnie został rozpoczęty proces stopniowego znoszenia restrykcji" - dodał Główny Inspektor Sanitarny.

"W projekcie przedmiotowej ustawy zawarto przepisy wskazujące, że szczegółowe rozwiązania dotyczące realizacji procesu wyborów zostaną uregulowane w aktach wykonawczych do ustawy" - stwierdził Jarosław Pinkas w podsumowaniu.

Zobacz wideo

Epidemiolodzy: Jest ryzyko nasilenia rozprzestrzeniania się zakażeń

"W aktualnej sytuacji epidemiologicznej związanej z pandemią COVID-19 ustawa w przedstawionej formie nie zapewnia ochrony przed zakażeniem SARS-CoV-2 zarówno członkom obwodowych komisji wyborczych, osobom głosującym, jak i zapewniającym obsługę techniczną wyborów" - twierdzą z kolei przedstawiciele Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych.

Jak dodają, organizacja wyborów korespondencyjnych w takiej formie niosłaby ze sobą ryzyko "nasilenia rozprzestrzeniania się zakażeń SARS-CoV-2". Argumentują również, że "zarówno zewnętrzna część pakietu [wyborczego - red.] jak i jej zawartość może stanowić materiał zakaźny".

Epidemiolodzy i lekarze chorób zakaźnych wskazują, że nie można wykluczyć, iż wśród członków obwodowej komisji wyborczej znajdą się osoby zakażone. Eksperci proponują np., by byli oni poddawani 14-dniowej kwarantannie przed każdą turą wyborów.

"Niestety kwarantanna nie zabezpieczy przed innymi zagrożeniami, takimi jak choćby potencjalna zakaźność zawartości pakietu wyborczego" - czytamy w opinii.

Konsultant Krajowy ds. Epidemiologii o wyborach korespondencyjnych

Swoje stanowisko skierowała też do Senatu Konsultant Krajowy ds. Epidemiologii prof. Iwona Paradowska-Stankiewicz. Przyznała, że "droga korespondencyjna posiada zalety", ale jednocześnie "nie jest pozbawiona ryzyka epidemiologicznego".

Prof. Paradowska-Stankiewicz powstrzymała się jednak od szerszej opinii, tłumacząc, że zakres informacji zapisanych w ustawie jest "niewystarczający" i konieczne są dane dodatkowe o "szczegółowych procedurach związanych z przygotowaniem wyborów".

HFPC: Ustawa pełna luk i błędów

Przegłosowana przez Sejm ustawa o wyborach korespondencyjnych "pełna jest luk, nieścisłości i błędów" - takie stanowisko przedstawiła natomiast Helsińska Fundacja Praw Człowieka.

"Przeprowadzenie na jej podstawie wyborów Prezydenckich grozi naruszeniem powszechności, równości i tajności głosowania. Ponadto ustawa nie gwarantuje w żaden sposób, że głos, który finalnie znajdzie się w urnie wyborczej, pochodził będzie od uprawnionego wyborcy" - dodaje HFPC. 

"Wreszcie, przeprowadzenie wyborów w dobie epidemii, z licznymi obostrzeniami dotyczącymi przemieszczania czy gromadzenia się, musi prowokować pytania o równość szans kandydatów, ich zdolność do przekonywania wyborców, a finalnie także o bezpieczeństwo zdrowotne wszystkich osób, które wezmą w nich udział" - podkreśla fundacja.

HFPC ostrzega, że majowe wybory korespondencyjne mogą skończyć się "wyborczą kompromitacją".