Będą pozwy za hejt wobec policjantów. Groźby, zniewagi i zachęty do ataków także wobec ich rodzin

Policjanci, którzy sprawdzają przestrzeganie obostrzeń wprowadzonych w związku z epidemią koronawirusa, muszą mierzyć się także z falą nienawiści. Krytyka dotknęła nie tylko funkcjonariuszy, ale też ich rodziny.

Jak ustalili dziennikarze "Rzeczpospolitej", fala hejtu wylała się na funkcjonariuszy sprawdzających przestrzeganie obostrzeń dotyczących kwarantanny, przemieszczania się czy wstępu do parków i lasów. Komenda Główna Policji ma złożyć zawiadomienia do prokuratury o ściganie autorów, których wpisy zawierały mowę nienawiści.

"Znajdziemy was wszędzie" - hejt i groźby wobec policjantów pilnujących przestrzegania obostrzeń

- Nie ma zgody na ataki kierowane wobec policjantów i ich rodziny w jakiejkolwiek formie: fizycznej czy werbalnej poprzez hejt, wyzwiska, zastraszanie, groźby i rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji w sieci - powiedział w rozmowie z dziennikarzami rzecznik KGP Mariusz Ciarka. Komendant Główny gen. insp. Jarosław Szymczyk zapowiedział, że w przypadku każdej groźby skierowanej wobec policjanta, będzie składane zawiadomienie o przestępstwie - doniesienia do prokuratury już są szykowane.

Zabezpieczaniem materiału dowodowego w sprawie zajęły się wydziały komend wojewódzkich utworzonych do walki z cyberprzestępczością. Wpisy krytykujące funkcjonariuszy często zawierają groźby, zniewagi lub zachęty do ataków. "To te kur... policyjne co się do mnie pruły (...) zapamiętajcie ich mordy i ich rodzin, bo niedługo my ich będziemy napier... znajdziemy was wszędzie", "niech ludzie ich unikają, szykanują, niech oni i ich rodziny będą wytykani palcami jako śmieci i podludzie" - napisano na jednym z portali społecznościowych.

W niektórych postach dodawane są także zdjęcia funkcjonariuszy, którzy przeprowadzali interwencje. Część ze zdjęć to fotografie udostępniane przez policjantów na ich prywatnych kontach społecznościowych, na części znajdują się na przykład w domu lub z rodziną (w tym ze swoimi dziećmi).

20 tysięcy mandatów za łamanie zakazów w związku z epidemią koronawirusa

Najwięcej wpisów obrażających policjantów pojawiło się w czasie, gdy obowiązywały najsurowsze obostrzenia nałożone w związku z epidemią: w tym zakazy wstępu do lasów i parków czy ograniczeń w poruszaniu się tylko do sytuacji niezbędnych. Internautów bulwersowały też wysokie kary nakładane na osoby, które złamały zasady rozporządzenia.

Zobacz wideo Jakie mandaty grożą za nieprzestrzeganie obostrzeń?

- Rząd wymyślił obostrzenia, a my zbieramy cięgi za ich egzekwowanie, na nas wylała się cała nienawiść - powiedział w rozmowie z dziennikiem jeden z policjantów. Komenda Głowna Policji podkreśla, że liczba wystawianych mandatów, w porównaniu do liczby interwencji związanych z łamaniem obostrzeń, nie jest tak wysoka. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy w tej sprawie nałożonych zostało około 20 tysięcy mandatów przy liczbie ponad miliona interwencji (dziennie było to średnio 15 tysięcy kontroli).

Więcej o: