"Pocztowy szturm po urny". Przepisów nie ma, ale Poczta Polska prosi samorządy o urny wyborcze

Ustawy o wyborach korespondencyjnych nie ma, ale Poczta Polska zaczęła zwracać się do samorządowców po urny wyborcze. Związek Miast Polskich już szykuje się na "pocztowy szturm po urny" i szykuje rekomendacje prawne dla włodarzy - donosi RMF FM.

Zaledwie RMF FM opisało planowany przez wojewodę opolskiego nakaz ws. wyborów prezydenckich 2020, a stacja zaalarmowała o innym przypadku wokół korespondencyjnych wyborów. Jak ustalił reporter stacji "Poczta Polska próbuje przejąć urny wyborcze, które są w dyspozycji samorządów".

Wybory prezydenckie 2020. Poczta Polska chce "przejąć urny"

Mariusz Piekarski wskazał, że m.in. prezydenci Ciechanowa i Warszawy otrzymali pisma od Poczty Polskiej (domyślnego operatora w wyborach prezydenckich) o wydanie urn i wskazanie miejsc, w których należałoby je rozstawić w dniu wyborów korespondencyjnych. Problem w tym, że stosowna ustawa, która ustanawiałaby Pocztę Polską jako "uczestnika" wyborów, jest jeszcze w Senacie. Nie ma więc podstawy prawnej, by rzeczywiście wydawać poczcie urny.

Zresztą sami włodarze zapewniają, że urn nie wydadzą, ponieważ byłoby to złamaniem obecnych przepisów, a na tę chwilę wybory 10 maja powinny odbyć się tradycyjnie.

Poczta Polska chce więc przejąć urny, choć nie ma wciąż przepisów o wyborach korespondencyjnych, a samorządowcy mieliby oddać urny, choć tradycyjne wybory nie są odwołane

- podsumowuje RMF FM.

Zobacz wideo Czy Poczta Polska jest w stanie przeprowadzić wybory korespondencyjne?

Będą rekomendacje dla prezydentów. "Pocztowy szturm po urny"

Związek Miast Polskich zapowiedział już, że stworzy rekomendacje prawne dla burmistrzów czy prezydentów, "spodziewając się pocztowego szturmu po urny". Przedstawiciele ZMP także stwierdzili, że takie działania to namawianie ich "do złamania prawa".

Sprawę komentował również prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, który w "Faktach po Faktach" TVN24 potwierdził, że Poczta Polska zwróciła się do niego po urny i udostępnienie lokali wyborczych. Podnosił jednak, że nie ma podstawy prawnej, czyli nowej ustawy dotyczącej wyborów korespondencyjnych.

Więcej o: