ONZ: pandemia koronawirusa może podwoić liczbę osób cierpiących z powodu głodu

We wtorek agencja ONZ, Światowy Program Żywnościowy, ogłosiła że w tym roku liczba osób cierpiących z powodu głodu niemal się podwoi. Z powodu pandemii koronawirusa oraz kryzysu gospodarczego, głód może dotknąć 265 milionów ludzi na świecie.

Jak podaje "The Guardian" agencja Organizacji Narodów Zjednoczonych przewiduje, że kryzys wywołany przez pandemię koronawirusa spowoduje, że ponad ćwierć miliarda ludzi na świecie będzie musiało mierzyć się z głodem. W ubiegłym roku liczba osób cierpiących na niedobory żywności wyniosła 130 milionów. Na zwiększenie liczby osób, które może dotknąć głód wpływ ma mieć globalna recesja, zakłócenie łańcuchów dostaw żywności, niedobory pracowników zatrudnianych przy produkcji żywności oraz rosnące bezrobocie spowodowane przez epidemię. 

265 milionów ludzi na świecie może doświadczyć głodu "o biblijnych rozmiarach"

Główny ekonomista Światowego Programu Żywnościowego dr Arif Husain powiedział, że interwencja rządów i sektora prywatnego może pomóc uniknąć tak głębokiego kryzysu. - Skutki epidemii koronawirusa są katastrofalne dla milionów ludzi. Blokady i recesja gospodarcza będzie kolejnym ciosem, który może zepchnąć wiele osób na krawędź ubóstwa. Musimy już teraz, wspólnie starać się złagodzić skutki tej globalnej katastrofy - dodał dr Arif Husain.

Dyrektor wykonawczy WFP David Beasley w rozmowie z BBC powiedział nawet, że w ciągu następnych kilku miesięcy świat może stanąć w "obliczu głodu o biblijnych rozmiarach". - Jeśli nie przygotujemy się i nie podejmiemy działań teraz: w celu zapewnienia dostępu do żywności, uniknięcia niedoborów finansowania i zakłóceń w handlu - możemy stanąć w obliczu wielu klęsk głodu o biblijnych rozmiarach w ciągu kilku miesięcy. Czas nie jest po naszej stronie. 2020 rok najprawdopodobniej będzie prowadził do najgorszego kryzysu humanitarnego od czasu II wojny światowej - dodał szef Światowego Programu Żywnościowego. Według Davida Beasleya problem głodu najbardziej dotknie 30 państw.

Zobacz wideo

"Nie boję się koronawirusa. Obawiam się, że moje dzieci będą głodne"

Według raportu Światowego Programu Żywnościowego świat może czekać powtórka z podwyżek cen żywności, jakie miały miejsce w latach 2007-2008. Wtedy doprowadziło to do wielu wstrząsów politycznych, których skutki odczuwa się do dziś w Azji czy Ameryce Łacińskiej. - Nie mam pieniędzy i nic do jedzenia. Moje dzieci nie jadły wszystkich posiłków od czasu rozpoczęcia kwarantanny - mówi cytowana przez "The Guardian" 44-letnia Maria, która mieszka w stolicy Boliwii, La Paz. - Nie boję się koronawirusa. Obawiam się, że moje dzieci będą głodne - dodaje z kolei wolontariusz z Buenos Aires, który pomaga dostarczać posiłki dla osób starszych i niepełnosprawnych. - Dystans społeczny i polecenie, by zostawać w domu to bardzo "elitarny sposób myślenia", który nie sprawdzi się w biednych dzielnicach, w fawelach. Ludzie pozostaną w domu, jeśli otrzymają środki na to, by w nich zostać. Jeśli nie będą mieli co jeść, będą musieli wychodzić - dodał z kolei były prezydent Brazylii Luiz Inacio Lula da Silva.

Według agencji ONZ, aby zminimalizować problem głodu wywołany przez epidemię, potrzebnych jest już teraz około 350 milionów dolarów. Raport ostrzega też, że niektóre z najbiedniejszych krajów będą musiały mierzyć się z rozdzierającymi decyzjami "między ratowaniem życia osób zakażonych koronawirusem, a pomocy osobom, których skrajne niedożywienie może doprowadzić do śmierci głodowej".

Więcej o: