Kuriozalny wywiad minister Maląg. Długo walczyła, by dziennikarz nie mógł zadać pytania. "O czym pani mówi?"

Minister rodziny, pracy i polityki społecznej Marlena Maląg gościła w popołudniowej rozmowie RMF FM. Zamiast jednak udzielać konkretnych odpowiedzi, uparcie wygłaszała swój monolog, przez co dziennikarz nie miał możliwości zadać pytania. - Nie rozumiem konwencji, w jakiej się znaleźliśmy - skomentował w pewnym momencie prowadzący.

Marcin Zaborski, dziennikarz prowadzący w poniedziałek popołudniową rozmowę RMF FM, usiłował uzyskać do minister Marleny Maląg konkretne informacje na temat sytuacji w domach opieki społecznej. Szefowa MRPiPS jednak zamiast pozwolić dziennikarzowi zadać pytanie, przez kilka minut prezentowała swoje stanowisko. - Państwo prowadzicie taką narrację, która ma pokazać, że rząd nie opiekuje się osobami starszymi. To jest nieprawda - powiedziała.

- Nie wiem, kto pokazuje - odpowiedział jej Zaborski i ponowił próbę zadania pytania. Maląg jednak była nieustępliwa. - Wsparcie zarówno do domów pomocy społecznej, jak i placówek całodobowych z naszej strony idzie pełną parą - powiedziała. Prowadzący nadal dwoił się i troił, by wejść jej w słowo. - Proszę pozwolić zadać pytanie i wtedy będziemy mogli rozmawiać - zaapelował w pewnym momencie, ale i tym razem jego słowa trafiły w próżnię. Maląg nadal przedstawiała swój punkt widzenia, ograniczając swój monolog do raczej ogólnych stwierdzeń. - Działania rządu są kompleksowe, systematyczne i przede wszystkim wyprzedzające. To my wspieramy zarówno jednostki samorządu terytorialnego, jak i prywatne podmioty, aby ci pensjonariusze byli bezpieczni - mówiła.

Zobacz wideo Gowin o spadku PKB i prognozowanym bezrobociu

Dziennikarz do Marleny Maląg: O czym pani mówi?

- Pani minister, jeśli pani pozwoli... - odezwał się dziennikarz.

- Ale proszę posłuchać...

- Ale rozmawiamy czy prowadzimy monolog? W ten sposób nie da się rozmawiać - stwierdził Zaborski i dodał: - Nie rozumiem konwencji, w jakiej się znaleźliśmy.

Maląg dalej mówiła to, na co miała ochotę. Na uwagę, że nie pozwala sobie zadać pytania, stwierdziła: - Odpowiadamy na pytania, jakie pan chce zadać.

- Ale pani nie wie, jakie pytania chce zadać - odpowiedział na to Zaborski. Następnie, gdy monolog się przedłużał, zapytał: - Pani minister, o czym pani do nas mówi? 

W końcu, po ok. czterech minutach, Zaborskiemu udało się zadać pytanie. 

Więcej o: