Rozbieżności po spotkaniu PO z Porozumieniem. Budka o "punktach wspólnych", Gowin "daleki od konsensusu"

Przedstawiciele Platformy Obywatelskiej spotkali się z politykami Porozumienia, by rozmawiać o sposobie i terminie przeprowadzenia wyborów prezydenckich. Negocjacje nie przyniosły jak na razie konkretnych rozwiązań. Jarosław Gowin nadal przekonuje do swojego projektu wydłużenia kadencji Andrzeja Dudy o dwa lata

- Wszystko wskazuje na to, że potrafimy znaleźć punkty wspólne. Ustaliliśmy przed chwilą, że oczywistym jest, że wybory powinna przeprowadzać Państwowa Komisja Wyborcza - powiedział  po spotkaniu szef PO Borys Budka. - Wybory musi przeprowadzić PKW, a nie rząd czy Poczta Polska. To warunek, by wybory były przeprowadzone w sposób uczciwy, zgodnie z Konstytucją - podkreślił. Platforma Obywatelska, o czym mówił Budka, nadal stoi na stanowisku, że rząd powinien wprowadzić stan klęski żywiołowej, dzięki czemu wybory byłyby możliwe w maju 2021 roku. - Szczegóły tych rozwiązań legislacyjnych będziemy składać na piśmie naszym partnerom, również z Porozumienia - powiedział.

Negocjacje Budki z Gowinem dot. wyborów. "Daleko od konsensu"

Jarosław Gowin po negocjacjach chwalił "dobrą atmosferę rozmów". Podkreślał przy tym, że rozwiązania, które cały czas "leżą na stole", to zmiana konstytucji tak, aby Andrzej Duda rządził do 2022 r., bez możliwości ubiegania się o kolejną kadencję. Były wicepremier, odnosząc się do głównego zarysu pomysłu PO, stwierdził, że ma wątpliwości co do jego zgodności z konstytucją. - Dobrze, że rozmowy się odbywają. Jesteśmy daleko od znalezienia konsensu, natomiast ważne jest, że rozmawiamy nie tylko o przesunięciu terminu wyborów. Ważne jest, że rozmawiamy także o tym, jak najszybciej wyprowadzić Polskę ze stanu zapaści epidemicznej, gospodarczej - powiedział.

Gowin wspomniał też o alternatywnym pomyśle na wybory. - Na wypadek, gdyby nie udało się osiągnąć porozumienia z opozycją, gdyby politycy opozycji przedłożyli swoje interesy partyjne ponad interesy całego kraju, od samego początku proponowaliśmy naszym partnerom z Prawa i Sprawiedliwości rozwiązanie alternatywne, czyli wprowadzenie krótkiego, nawet jednodniowego stanu klęski żywiołowej, dobre przygotowanie ustawy o głosowaniu korespondencyjnym i przeprowadzenie wyborów w połowie sierpnia - powiedział. - To jest też propozycja, która leży na stole. Na razie dla polityków Prawa i Sprawiedliwości wariantem optymalnym jest przeprowadzenie wyborów 10 maja. W moim przekonaniu organizacyjnie jest to niemożliwe - podkreślił.

Zobacz wideo Bartosz Arłukowicz o konsultacjach PO z Porozumieniem

Szef Porozumienia przyznał rację Budce w sprawie angażowania w przeprowadzenie wyborów Poczty Polskiej. - Jest rzeczą bezdyskusyjną, że z punktu widzenia ustrojowego i utrwalonej tradycji zdecydowanie lepszą jest wersja przeprowadzenia wyborów przez Państwową Komisję Wyborczą. Przeprowadzenie wyborów przez Pocztę Polskę może nasunąć wątpliwości co do konstytucyjności, a zatem ważności majowych wyborów - powiedział.