Ministerstwo tłumaczy rekordową liczbę zakażeń. "Nie odnotowaliśmy skali wzrostowej po świętach"

Ministerstwo Zdrowia tłumaczy, że rekordowo wysoki przyrost zakażeń w niedzielę jest spowodowany wykryciem trzech nowych ognisk koronawirusa w dwóch Domach Opieki Społecznej w Kaliszu i Czernichowie oraz w szpitalu w Jastrzębiu-Zdroju. - Nie odnotowaliśmy żadnej skali wzrostowej po świętach - stwierdził rzecznik resortu.

Ministerstwo zdrowia w niedzielę poinformowało o rekordowym wzroście zakażeń koronawirusa - jednego dnia odnotowano 545 nowych przypadków, co jest najwyższym wynikiem od początku epidemii. Poinformowano także o śmierci kolejnych 13 osób.

Zobacz wideo Czy przeprowadzenie wyborów korespondencyjnych w maju jest bezpieczne?

Ministerstwo Zdrowia tłumaczy rekordową liczbę zakażeń. "Nie odnotowaliśmy skali wzrostowej po świętach"

Rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz poinformował, że duży wzrost jest związany z wykryciem trzech nowych ognisk wirusa w Polsce. - Dotyczą one ośrodków opieki długoterminowej w Kaliszu i Czernichowie oraz szpitala w Jastrzębiu-Zdroju - powiedział, cytowany przez Onet.

Jak zaznaczył, na wzrost liczby zakażonych nie miały wpływu wyjazdy Polaków na święta wielkanocne. - Nie odnotowaliśmy żadnej skali wzrostowej po świętach - podkreślił, dodając, że w dniach, w których w Polsce notowało się więcej przypadków zakażenia, pojawiały się nowe ogniska zakażeń w DPS-ach. - Zdecydowanie pokazuje to, że w zakresie tych placówek trzeba podejmować dalsze konsekwentne działania - skwitował Andrusiewicz.

Od początku epidemii w Polsce potwierdzono 9287 przypadków zakażenia. Jest 360 ofiar śmiertelnych. Prawo i Sprawiedliwość chce, by w maju odbyły się korespondencyjne wybory prezydenckie. Taką rekomendację wydał także minister zdrowia Łukasz Szumowski. Organizatorem głosowania ma być Poczta Polska - kompetencje Państwowej Komisji Wyborczej zostały ograniczone w podpisanej przez Andrzeja Dudę ustawie. PiS chce, by pakiety wyborcze do ok. 30 milionów Polaków uprawnionych do głosowania dostarczyli listonosze. 

Więcej o: