Państwowa Agencja Atomistyki dementuje doniesienia o zagrożeniu: Nie ma podstaw, by przyjmować płyn Lugola

Państwowa Agencja Atomistyki informuje, że sytuacja radiacyjna w Polsce jest w normie. Do Agencji napływają liczne pytania w związku z pożarem lasów wokół Czarnobyla na Ukrainie i byłej elektrowni atomowej.

Rzecznik Państwowej Agencji Atomistyki Stanisław Janikowski powiedział IAR, że nie zarejestrowano żadnego wzrostu promieniowania. Agencja nie ma sygnałów, żeby w jakimkolwiek miejscu Polski występowało niebezpieczne dla zdrowia promieniowanie. Jak powiedział rzecznik, nie ma podstaw do samodzielnego przyjmowania preparatów ze stabilnym jodem, w tym tak zwanego płynu Lugola. Preparaty takie należy stosować tylko w szczególnych przypadkach i pod kontrolą lekarską.

Skutkiem ubocznym samodzielnego stosowania preparatów ze stabilnym jodem może być nadmierne uaktywnienie tarczycy, a to może doprowadzić do jej nadczynności. U niektórych pacjentów, w tym cierpiących na zaburzenia układu krążenia, może to doprowadzić do zagrożenia zdrowia i życia.

Państwowa Agencja Atomistyki uspokaja

Pytania w sprawie zagrożenia radiacyjnego w Polsce napływają do PAA w związku z pożarami w strefie wykluczenia wokół dawnej elektrowni w Czarnobylu. Ogień udało się opanować, ale na miejscu nadal pracują służby. Jak powiedział szef Państwowej Służby Ratunkowej na Ukrainie Mykoła Czeczotkin, promieniowanie w pobliżu elektrowni nie przekracza bezpiecznego limitu. PAA już dwa dni temu wydała komunikat, w którym informowała, że sytuacja w Polsce jest bezpieczna i nie jest zalecane przyjmowanie jodu. Sytuację radiacyjną w Polsce można na bieżąco sprawdzać dzięki mapie na stronie PAA, z kolei na stronie centrum badawczego Komisji Europejskiej dostępna jest mapa, zawierająca dane nt. radioaktywności w Europie.

Komunikat NCBJ ws. rzekomego zagrożenia 

W piątek niezależnie od PAA komunikat dementujący nieprawdziwe informacje wydało Narodowe Centrum Badań Jądrowych. W związku z rozpowszechnianiem doniesień o rzekomym zagrożeniu w centrum badawczym w Świerku napisano, że "Narodowe Centrum Badań Jądrowych pracuje normalnie, biorąc pod uwagę warunki epidemiologiczne".

"W instytucie nie występują i nie miały miejsca żadne zdarzenia nietypowe czy problemy techniczne, które mogłoby budzić niepokój. Nasze służby ochrony radiologicznej nie rejestrują też żadnych odczytów wskazujących na anomalie w poziomie promieniowania tła" - czytamy. "Co do zgłaszanych podejrzeń, że ktoś z pracowników NCBJ kanałami prywatnymi rozpowszechnia wspomniane nieprawdziwe informacje, to możemy jedynie wyrazić głębokie przekonanie, że nic takiego nie miało miejsca, a wszyscy nasi pracownicy postępują odpowiedzialnie" - uspokaja dalej NCBJ.

Więcej o: