Małgorzata Kidawa-Błońska: Czas pandemii to czas na walkę z wirusem, a nie kobietami

Wicemarszałek Sejmu podczas konferencji prasowej odniosła się do wprowadzenia do porządku obrad projektu, który prowadzi do zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej. - Nie było, nie ma i nie będzie naszej zgody na zaostrzanie ustawy dotyczącej aborcji - powiedziała Małgorzata Kidawa-Błońska.

Małgorzata Kidawa-Błońska wraz z innymi parlamentarzystkami wzięła udział w konferencji prasowej. Dziś w Sejmie odbędzie się pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży. Projekt ten wpłynął do Sejmu już 30 listopada 2017 roku.

Małgorzata Kidawa-Błońska: Nie ma naszej zgody na zaostrzenie ustawy dotyczącej aborcji

- Pandemia to nie jest czas na ograniczanie demokracji, to nie jest czas, na odbieranie kobietom ich praw. Ten projekt leży w Sejmie już bardzo długo i nieprzypadkowo będzie dziś procedowany w Sejmie. Nie było, nie ma i nie będzie naszej zgody na zaostrzanie ustawy dotyczącej aborcji - mówiła na wstępie Małgorzata Kidawa-Błońska. - To, że nie możemy teraz wyjść na ulice, nie oznacza, że będziemy milczeć. Czas pandemii to czas na walkę z wirusem, a nie z kobietami- dodała.

Zobacz wideo Sejm zajmie się projektem ustawy zaostrzającej prawo aborcyjne

O tę kwestię Kidawa-Błońska pytana była także w środę w Radiu Plus. - Wiem, że ta ustawa, która obowiązuje w naszym kraju, jest bardzo restrykcyjna. Są trzy, bardzo ściśle określone sytuacje, w których aborcja może być dopuszczona, każda sytuacja to jest dramat kobiety i wydaje mi się, że nawet ta ustawa w tej chwili nie działa - oceniła Małgorzata Kidawa-Błońska.

- Ja bym nie chciała, żeby politycy decydowali za kobiety przy podejmowaniu trudnych decyzji. Powinniśmy pomyśleć, jakie warunki powinniśmy stworzyć, żeby kobiety czuły się bezpiecznie, a ciągle, w każdej kadencji, przynajmniej dwa razy wracamy do tego tematu i dwa razy z uporem postanawia się odebrać kobietom możliwość podjęcia bardzo trudnej decyzji - mówiła dalej wicemarszałek Sejmu podkreślając, że nie poprze w głosowaniu projektu zaostrzającego prawo aborcyjne.

Zgodnie z obowiązującą ustawą dokonanie aborcji jest możliwe w trzech przypadkach - gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety, gdy istnieje duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu, albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu oraz gdy ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego.