"Wall Street Jurnal": Kraje Europy Wschodniej mogą uczyć Zachód walki z koronawirusem

Amerykański "Wall Street Journal" pochwalił kraje z Europy Wschodniej za to, że o wiele wcześniej wprowadziły ograniczenia, dzięki czemu w znacznej mierze udało im się utrzymać zakażenia SARS-CoV-2 pod kontrolą. Według publicystów gazety kraje tego regionu mogłyby nauczyć Zachód, jak powinno się walczyć z epidemią koronawirusa.

We wstępie europejscy korespondenci "WSJ" Bojan Pancevski i Drew Hinshaw zauważają, że cała Europa Zachodnia zmaga się z przepełnionymi szpitalami, a kostnice nie nadążają ze stale rosnącą liczbą zmarłych. Publicyści z drugiej strony podkreślają, że zakażenia SARS-CoV-2 w Europie Wschodniej są w dużej mierze pod kontrolą, a rządy zaczynają powoli wprowadzać zwolnienia z wprowadzanych wcześniej obostrzeń.

"WSJ": Polska, Czechy i Słowacja zamykały szkoły i granice. W tym samym czasie w Wielkiej Brytanii i USA odbywały się mecze i imprezy 

Według dziennikarzy Europa Zachodnia może uczyć się od swoich wschodnich sąsiadów reakcji i walki z epidemią koronawirusa. Publicyści zauważają, że duże rozbieżności w liczbach zakażonych koronawirusem mogą wynikać ze wcześniejszego wprowadzenia ograniczeń. Według ekspertów zdecydowane reakcje tych krajów, było kluczowe w spowolnieniu epidemii, która mogła w tym regionie przynieść bardzo dużo strat. Pancevski i Hinshaw wskazują, że kraje Europy Wschodniej mają mniej lekarzy, system opieki zdrowotnej jest słabszy, a średnia wieku jest statystycznie wyższa niż na Zachodzie, więc wybuch epidemii mógł mieć w tych krajach tragiczny skutek.

Zobacz wideo Jak trzymiesięczny lockdown wpłynie na gospodarkę? „Odbicie w kształcie „kulfona V” jest możliwe”

Dziennikarze za przykład szybkiej reakcji na epidemię dają m.in. Czechy, które dwa tygodnie po stwierdzeniu pierwszego przypadku zakażenia SARS-CoV-2 zadecydowały o zamknięciu szkół i granic. Tego samego dnia, 12 marca, stan wyjątkowy wprowadziła Słowacja, a 13 marca Polska zarządziła zamknięcie granic, restauracji i centrów handlowych, chociaż liczba zdiagnozowanych chorych wynosiła na ten moment zaledwie 17 osób.

Dla porównania w trakcie rozwoju epidemii w Niemczech świętowany był karnawał, we Włoszech kibice gromadzili się na stadionach piłkarskich, a w Stanach Zjednoczonych tłumy ludzi bawiły się na plażach. Mimo stale rosnącej liczby zakażeń 12 marca premier Wielkiej Brytanii uważał, że obywatele mogą uczestniczyć w masowych wydarzeniach sportowych. Tego samego dnia Donald Trump uspokajał, że Stany Zjednoczone są przygotowane, a koronawirus odejdzie w najbliższym czasie. 12 marca w USA potwierdzonych było już 1630 zakażeń, a w Wielkiej Brytanii 590 przypadków infekcji - czyli znacznie więcej niż w państwach Europy Wschodniej.

"Żaden z krajów (takich jak Czechy, Polska i Słowacja) nie był początkowo w pełni przygotowany, aby poradzić sobie z kryzysem: pracownicy medyczni narzekali w mediach społecznościowych na niedostateczne zapasy środków ochronnych. Mimo to uniknięto chaosu, który ma miejsce w szpitalach w Nowym Jorku, Francji i Hiszpanii" - dodali publicyści "WSJ" zauważając, że władze Polski i Czech zapowiadają cofanie ograniczeń i otwieranie gospodarki, co na pewno pomoże załagodzić skutki kryzysu.

Liczba zakażeń koronawirusem w środę 15 kwietnia (do godz. 8:40):

1. Stany Zjednoczone - 609 422 zakażeń, 26 056 ofiar śmiertelnych

2. Hiszpania - 174 060 zakażeń, 18 255 ofiar śmiertelnych

3. Włochy - 162 488 zakażeń, 21 067 ofiar śmiertelnych

4. Niemcy - 132 210 zakażeń, 3 495 ofiar śmiertelnych

5. Francja - 131 362 zakażeń, 15 750 ofiar śmiertelnych

6. Wielka Brytania - 94 845 zakażeń, 12 129 ofiar śmiertelnych

7. Chiny - 83 351 zakażeń, 3 346 ofiar śmiertelnych

...

27. Polska - 7 202 zakażeń, 263 ofiar śmiertelnych

32. Czechy - 6 141 zakażeń, 161 ofiar śmiertelnych

76. Słowacja - 835 zakażeń, 2 ofiary śmiertelne