Ostatniej doby wykonano zaledwie 5,6 tys. testów, choć możliwości są większe. Resort szuka odpowiedzi

Według oficjalnych danych Ministerstwa Zdrowia w poniedziałek wykonano w Polsce 5,6 tys. testów, czyli o ponad 5 tys. mniej niż w ubiegły piątek. Ministerstwo Zdrowia zapewnia, że możliwości laboratoriów pozwalają na przebadanie 20 tys. próbek dziennie. Minister zdrowia nie potrafił wyjaśnić przyczyn tak dużego spadku, a rzecznik resortu stwierdził, że powodem tego stanu rzeczy mogły być święta wielkanocne.

W poniedziałek w Polsce przeprowadzono zaledwie 5,6 tys. testów na obecność koronawirusa. Dla porównania w piątek takich badań wykonano około 11 tys. O tak znaczny spadek liczby testów zapytano na antenie RMF FM ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego.

- Trudno powiedzieć, dlaczego pacjenci nie są kierowani na testy. Prosimy, żeby tych testów było jak najwięcej - stwierdził Szumowski, dodając, że "żaden kraj na świecie nie testuje profilaktycznie". Co istotne, minister zdrowia zapewnił też, że możliwości laboratoriów pozwalają na wykonywanie nawet 20 tys. testów dziennie. 

Rzecznik Ministerstwa Zdrowia ws. testów: "Powodem spadku mogą być święta"

O komentarz w sprawie spadku w liczbie przeprowadzonych testów na koronawirusa poproszono też rzecznika Ministerstwa Zdrowia. - Niestety, to i dla nas jest przykra informacja. Bo my zwiększamy możliwości wykonywania testów. Mamy 60 laboratoriów, które już w tej chwili mogą wykonywać 20 tys. testów na dobę. I nie wykorzystujemy możliwości nawet w 1/3. Wpływ na to mogły mieć święta, podczas których pracowała ograniczona liczba personelu, który kieruje na badania - stwierdził Wojciech Andrusiewicz.

Zobacz wideo Jakie mandaty grożą za nieprzestrzeganie obostrzeń?

- Ministerstwo Zdrowia od samego początku zajmuje się udostępnianiem możliwości testowania. Minister zdrowia nie jest w stanie kierować poszczególnych osób na testy, a zresztą byłoby to dziwne. Zajmują się tym służby medyczne, wojewódzkie stacje sanitarno-epidemiologiczne i powołani konsultanci wojewódzcy - powiedział na konferencji prasowej rzecznik Ministerstwa Zdrowia.  

- NFZ dopytuje też w województwach o powody niskiej liczby wykonywanych testów. Okazuje się, że nie wszyscy w województwach widzą wskazania, dla których konkretna osoba miałaby się poddać testom. Zachęcamy jednak, by przy najmniejszym podejrzeniu takie badania wykonywać. My uczulamy, że możliwości są. Dobowo dysponujemy 20 tysiącami testów. Testów nie zabraknie i będzie ich coraz więcej, w tym szybkie testy białkowe. Kluczową kwestią jest natomiast ich przeprowadzanie - ocenił Andrusiewicz.

W Polsce przeprowadzono dotąd nieco ponad 143 tys. testów. We wtorek resort poinformował też o 117 nowych przypadkach zakażenia koronawirusem. Liczba wszystkich potwierdzonych zakażeń wzrosła tym samym do 7049. Dotychczas 251 pacjentów zmarło

Więcej o: