Koronawirus w Rosji. Chciał zrobić selfie, wypadł z okna. Dostał mandat za wychodzenie z domu

36-latek z Moskwy chciał sobie zrobić selfie, jednak poślizgnął się i wypadł z okna. Trzymającego się parapetu mężczyznę uratowali policjanci. Jak się okazało, mężczyzna złamał "reżim samoizolacji" za co został ukarany mandatem.

Jak podaje "Rzeczpospolita", jeden z mieszkańców Moskwy chciał sobie zrobić selfie. W tym celu wyszedł na parapet okna w 14-piętrowym budynku. Mężczyzna poślizgnął się i wypadł z okna, w ostatniej chwili łapiąc się parapetu. Do mieszkania próbowała go wciągnąć dziewczyna, ale nie dała rady, dlatego sąsiad zadzwonił po policję.

Funkcjonariusze uratowali 36-letniego mężczyznę. Okazało się, że mieszka on w sąsiednim budynku i postanowił odwiedzić swoją dziewczynę. Dostał mandat za naruszenie "reżimu izolacji". Przypomnijmy, że w Moskwie obowiązuje powszechna samoizolacja. Policja zwraca uwagę osobom, szczególnie starszym, spacerującym po ulicach i karze mandatami tych, którzy chodzą na place zabaw, do parków i na cmentarze. 

 

Epidemia koronawirusa w Rosji

Władimir Putin nakazał przedłużenie dni wolnych od pracy do końca kwietnia. Zastrzegł jednak, że jeśli w tym czasie postępy w walce z koronawirusem będą większe, to okres wolny od pracy może być skrócony. Prezydent Rosji dodał, że nadal działać będą kluczowe dla gospodarki branże, w tym otwarte pozostają sklepy i apteki. 

Od najbliższej środy w Moskwie zacznie obowiązywać system elektronicznych przepustek. Władze stolicy systematycznie ograniczają też ruch samochodów i zamierzają reglamentować wjazd do miasta. Według ostatnich danych, w Moskwie liczba osób zakażonych koronawirusem przekroczyła 9 tysięcy.

Jak podaje Johns Hopkins University, do tej pory w Rosji wykryto 15 770 przypadków zakażenia wirusem SARS-CoV-2. Wskutek powikłań zmarło 130 osób.

Czytaj także: Koronawirus. Putin zdecydował. Do końca kwietnia Rosjanie nie będą chodzić do pracy

Zobacz wideo Jakie mandaty grożą za nieprzestrzeganie obostrzeń?
Więcej o: