Wielkanoc 2020. Czy można jechać do rodziny na święta? Czy grozi za to mandat?

Tegoroczne święta wielkanocne z całą pewnością będą wyglądać inaczej niż w ubiegłych latach. Wielu z nas spędzi je jedynie z domownikami i zrezygnuje z wyjazdów do rodziny. Ale czy naprawdę jest to konieczne? O pozostanie w domach apelowali m.in. premier Mateusz Morawiecki i minister zdrowia Łukasz Szumowski.

Przypomnijmy, że w czwartek 9 kwietnia odbyła się konferencja premiera Mateusza Morawieckiego, ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego i szefa resortu edukacji Dariusza Piontkowskiego. Przedstawiciele rządu poinformowali, że wszystkie restrykcje, które obowiązywały dotychczas, zostały przedłużone do 19 kwietnia, a więc także na czas świąt wielkanocnych. Wśród tych obostrzeń znajdują się m.in. ograniczenia przemieszczania się i podróżowania. 

"Wychodzenie z domu powinno być ograniczone do absolutnego minimum [...] Przemieszczać się możesz w przypadku dojazdu do i z pracy, wolontariatu na rzecz walki z COVID-19, załatwiania spraw niezbędnych do życia codziennego i wykonywania czynności związanych z realizacją zadań określonych w ustawie – Prawo łowieckie i ustawie o ochronie zdrowia zwierząt i zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt oraz zakupu towarów i usług z nimi związanych" - czytamy na stronie rządowej

Czy można jechać do rodziny na święta? Czy policja będzie wystawiać mandaty?

Można powiedzieć, że wyjazd do rodziny trudno uznać za sprawę niezbędną do codziennego życia. Z drugiej strony przepisy są nieprecyzyjne i pozostawiają pole do różnorodnych interpretacji. Osoby, które zdecydują się na podróż do krewnych, muszą liczyć się z tym, że mogą zostać ukarane. Policja może nałożyć na nie mandat w wysokości do 500 zł lub skierować wniosek o ukaranie do sądu (w takim przypadku grzywna może wynieść 5 tys. zł) lub do sanepidu (który może nałożyć grzywnę w wysokości do 30 tys.zł). W przypadku nieprzyjęcia mandatu sprawa trafi do sądu.

O pozostanie w domach apelował premier Mateusz Morawiecki i minister zdrowia Łukasz Szumowski.

- Mamy gorącą prośbę, aby wszyscy państwo zostali w wąskim gronie najbliższej rodziny, żeby nie spotykać się w gronach rodzinnych, tak jak to zwykle bywało [...] To jest ważne, bo według ekspertów, gdyby było inaczej, moglibyśmy doprowadzić za kilka, kilkanaście tygodni do wzrostu zachorowań o ponad 50 tysięcy więcej - powiedział szef rządu.

Czy wyjazd na Wielkanoc jest bezpieczny? Immunolog: Na drogach i stacjach zrobi się ruch

O potrzebie pozostania w domu w czasie nadchodzących świąt mówił w rozmowie z Gazeta.pl immunolog dr Paweł Grzesiowski.

- Uważam, że powinniśmy spojrzeć na to, kto jest naszym "odbiorcą". Jeżeli to są osoby, które mieszkają poza Warszawą albo mieszkają poza naszymi miastami i jedziemy do nich z miasta, to pamiętajmy, że to my jesteśmy dla nich głównie niebezpieczni, to my możemy przewieźć wirusa, nie wiedząc o tym, że jest w naszym organizmie. Zdecydowanie zalecałbym pozostanie w tych składach osobowych, w jakich jesteśmy od tych kilku tygodni na kwarantannie narodowej - powiedział dr Grzesiowski, radząc, aby w Wielkanoc łączyć się z bliskimi przez telefon i internet.

Dr Grzesiowski wskazał, że jeśli dużo osób wyjedzie do rodzin, na drogach i stacjach benzynowych zrobi się ruch i również tam możemy być narażeni na zakażenie. 

Zobacz wideo Czy wyjazd do rodziny na Wielkanoc jest odpowiedzialny?