PiS chce, by premier mógł ogłosić dzień wolny od pracy. "Próbują manipulować terminem wyborów"

Jeden z zapisów rządowego projektu dotyczącego tzw. tarczy kryzysowej 2.0 zakłada możliwość ogłoszenia przez premiera dodatkowego dnia wolnego w stanie epidemii lub stanie zagrożenia epidemicznego. Pojawiają się głosy, że taki zapis może mieć związek z nadchodzącymi wyborami prezydenckimi. PiS chce, by odbyły się w formie korespondencyjnej.

Sejm w nocy ze środy na czwartek przyjął przepisy uzupełniające tak zwaną tarczę antykryzysową. Zakłada ona m.in., że firmy zatrudniające od 10 do 49 osób będą mogły wnioskować o zwolnienie z połowy składek na ZUS przez najbliższe trzy miesiące.

Jedna z przyjętych poprawek zakłada również, że w przypadku ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii, premier ma prawo do zarządzenia dodatkowego dnia wolnego od pracy. Podejmując taką decyzję, musiałby uwzględniać "zapewnienie bezpieczeństwa zdrowotnego na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej".

Zobacz wideo

Wybory prezydenckie jednak nie 10 maja?

"Uwaga opozycja. To może być sposób PiS, aby wybory wprowadzić np. na dzień 21 maja" - skomentował na Twitterze mecenas Roman Giertych. "PiS próbuje znowu manipulować terminem wyborów" - dodał.

Zgodnie z konstytucją, wybory prezydenckie mogą się odbyć w dniu wolnym od pracy nie wcześniej niż na 100 dni i nie później niż na 75 dni przed upływem kadencji urzędującego prezydenta. Oznacza to, że w obecnej sytuacji mogłyby odbyć się w niedzielę - 3, 10 lub 17 maja.

Marszałek Sejmu Elżbieta Witek zarządziła je na 10 maja, jednak przegłosowane przez Sejm przepisy pozwalałyby na przesunięcie tego terminu na inny, także zgodny z konstytucją. W obecnie obowiązującej sytuacji mógłby być to maksymalnie 17 maja.

Gdyby jednak rząd PiS postanowił ogłosić dzień wolny i tego dnia zorganizować wybory, mogłyby odbyć się najpóźniej w sobotę 23 maja. Taka zmiana mogłaby mieć znaczenie w przypadku organizacji wyborów korespondencyjnych - Poczta Polska miałaby więcej czasu na dostarczenie do skrzynek pakietów wyborczych.

Prawo i Sprawiedliwość przekonuje jednak, że przepisy dotyczące dnia wolnego nie oznacza, że wybory odbędą się w innego dnia niż niedziela.  – To dla wyborów nie ma żadnego znaczenia, proszę mi wierzyć – mówi w rozmowie z Onetem poseł Henryk Kowalczyk z PiS.

Więcej o:
Komentarze (284)
PiS chce, by premier mógł ogłosić dzień wolny od pracy. "Próbują manipulować terminem wyborów"
Zaloguj się
  • marcin_n

    Oceniono 140 razy 136

    Tu Jego Escelencja "Jutro dzień wolny OGŁASZAM ŚWIĘTO PAŃSTWOWE" - było w filmie, będzie na jawie

  • hikuj13

    Oceniono 99 razy 93

    żaden przyzwoity Polak nie weźmie udziału w hucpie
    nazywanej dla jaj wyborami

  • f451

    Oceniono 75 razy 73

    Będą pierwsze w historii UE niekonstytucyjne i sfałszowane wybory prezydenckie....
    Zabawne że ta chołota myśli że za te fałszerstwa nie odpowie.....

  • dyst2

    Oceniono 62 razy 60

    "proszę mi wierzyć – mówi w rozmowie z Onetem poseł Henryk Kowalczyk z PiS"

    To oznacza, ze klamie.

  • zwyklaosoba

    Oceniono 61 razy 55

    Sprawdzają granice jakie można przekroczyć stosując prawo mówione. Większość obecnych zakazów nie jest w formie aktów prawnych, ale informacji na stronie rządowej. I co ? I wszyscy się do tego stosujemy. Nie ma aktów prawnych, a kulsony ludzi karzą.
    - 2 m od przechodnia ? W Rozporządzeniu jest 1,5 m
    - Nie wolno iść w kilka osób ? W Rozporządzeniu jest, że nie dotyczy osób najbliższych
    Teraz premier będzie rządził dekretami, mimo, że prawo na to nie pozwala. I tym sposobem w Polsce przestało obowiązywać prawo ogłaszane, a staje się nim wypowiedź partyjnych towarzyszy.

    P.S. Sprawdźcie sobie w Dzienniku ile wyborów uzupełniających przełożył w ciągu ostatnich dwóch tygodnie Prezes Rady Ministrów. Ale prezydenckich nie można.

  • nutka7.17

    Oceniono 44 razy 42

    Kolejne rozporządzenie premiera nierządu będzie o tym, że przez najbliższy tydzień każdy będzie chodził z palcem w ... (proszę wpisać to co się każdemu kojarzy). Następne rozporządzenie o tym, że każdy będzie nosił 1 kg żółtego sera na głowie, następne o chodzeniu tyłem, kolejne o ... i tak w nieskończoność. Czy to jest zgodne z Konstytucją i obowiązującym prawem? Nie. Ale czy to obecnie ma już jakieś znaczenie, w totalitaryzmie prawo dyktuje dyktator lub "grupa trzymająca waaadzę" czyli szajka kurdupla z Żoliborza.

  • nabuhodonozor33

    Oceniono 41 razy 39

    NIE dla wyborów!!

  • darek655

    Oceniono 40 razy 36

    Kasa Państwa RP PUSTA.Państwo w Ruinie stało się faktem,a te kacze syny o swoje koryto dbają kosztem Polek i Polaków.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX