Pandy skorzystały na pandemii koronawirusa. Zamknięte w zoo sparowały się po raz pierwszy od 10 lat

Od 2010 roku opiekunowie zoo w Hongkongu starali się sparować dwie pandy. Udało się to dopiero wtedy, kiedy Ocean Park został zamknięty dla odwiedzających.
Zobacz wideo Najsłodszy niedźwiadek świata? Nie da się w nim nie zakochać!

Od 26 stycznia z powodu epidemii koronawirusa Ocean Park w Hongkongu jest zamknięty dla odwiedzających. Ku zaskoczeniu opiekunów po dwóch miesiącach odosobnienia pandy Ying Ying i Le Le zaczęły się sobą coraz bardziej interesować. W poniedziałek 14-letnie pandy po raz pierwszy podjęły próbę rozmnożenia się.

Po raz pierwszy od 10 lat para pand podjęła próbę rozmnażania się

Opiekunowie starali się zbliżyć do siebie pandy od 2010 roku jednak ich zachęty nigdy nie przyniosły skutku. Ying Ying poddawana była także sztucznej inseminacji, jednak traciła każdą ciążę. - Proces naturalnego parowania jest dla nas dobrą nowiną, ponieważ szanse na zajście w ciąże w wyniku działań naturalnych jest znacznie większe niż w rezultacie sztucznej inseminacji - dodał dyrektor Ocean Park Michael Boos. Ying Ying w okolicy czerwca powinna dawać pierwsze oznaki ciąży.

W 2012 roku naukowcy opublikowali wyniki badań dotyczące rozmnażania się pand w niewoli. Na łamach "Biology of Reproduction" znalazł się opis trzyletniej obserwacji pand przebywających w zoo w Chinach. Sezon rozrodczy u samic pand wielkich trwa od lutego do maja, a u samców zaczyna się on od trzech do pięciu miesięcy wcześniej. Okres zdolności do reprodukcji wyraźnie się ze sobą mija, a prowadzące samotniczy tryb życia pandy nie zawsze znajdują w tym czasie partnera. W naturalnych warunkach samice mają jedno młode raz na dwa, trzy lata, i o wiele rzadziej zachodzą w ciąże w niewoli. Dlatego też, by podtrzymać gatunek, samice pand w niewoli są najczęściej poddawane sztucznej inseminacji.

Prawdziwym problemem dla pandy wielkiej nie jest jednak fakt, że nie są one skore do rozmnażania się. Jak podaje National Geographic pandy są zagrożone wyginięciem z powodu szybkiego kurczenia się ich przestrzeni życiowej. Pandy w naturze żyją w trudno dostępnych lasach liściastych położonych na wysokości od 1200 do 3400 m n.p.m. Kiedyś każda panda miała swoje terytorium o powierzchni kilku kilometrów kwadratowych. Teraz tego miejsca jest coraz mniej. Mimo utworzenia rezerwatów zwierząt tych zostało już zbyt mało, by uniknąć zmian genetycznych, które są wynikiem krzyżowania się spokrewnionych osobników.

Więcej o:
Komentarze (46)
Pandy skorzystały na pandemii koronawirusa. Zamknięte w zoo sparowały się po raz pierwszy od 10 lat
Zaloguj się
  • antykonformista

    Oceniono 47 razy 45

    Panda, jak sama nazwa wskazuje, rozmnaża się za pomocą pandemii.

  • drugiepietro

    Oceniono 20 razy 16

    Ludzi ubędzie, ale pand przybędzie. Tak wygląda sprawiedliwość dziejowa.

  • felicjan.dulski

    Oceniono 15 razy 11

    Starożytni mawiali "nomen-omen", czyli imię (nazwa) jest wróżbą.
    Więc nic dziwnego, że pand-emia pociagnęła za sobą pand-dymanie.

  • wrotaz

    Oceniono 15 razy 11

    Na pewno "parować się"? Słównik języka polskiego obstaje jednak przy "parzyć się".

  • mrfunnyandnotso

    Oceniono 10 razy 10

    Mnie też odeszłaby ochota na różne rzeczy gdyby codziennie za moim oknem przewalały się tysiące ludzi próbujących mnie sfotografować.

  • ps11111ps

    Oceniono 16 razy 6

    Cały naród czeka, aż Yaro w końcu się sparuje z bratem. Bo utrzymywać ich tak na odległość jest po prostu nieludzkie

  • stachkaz1947

    Oceniono 9 razy 5

    Miały szczęście ,że SZUMOWSKIEWGO i MORAWIECKIEGO nie było w pobliżu.
    Odechciało by im sie parowania na długo.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX