Tak nie można biegać! Naukowcy ustalili, jak bezpiecznie spędzać aktywnie czas

W trakcie pandemii zalecane jest utrzymywanie właściwej odległości od drugiej osoby. Naukowcy stworzyli modele, które wskazują na najbardziej efektywne sposoby realizowania tych wytycznych. Kluczem jest unikanie biegania, jeżdżenia za sobą.

Uniwersytety KU Leuven i TU Eindhoven oraz firma Ansys opracowały wizualizację tego, jak należy postępować w czasie pandemii, jeśli wychodzimy na zewnątrz z drugą osobą lub zdecydujemy się pobiegać. Badacze wzięli pod lupę efektywność ograniczeń, jakie wprowadzają poszczególne państwa.

Bieganie w trakcie pandemii. Dlaczego nie należy biegać za sobą?

Zalecenia w ramach "social distancing" najczęściej obejmują nakaz zachowania metra lub dwóch odległości między dwiema osobami. Najgorzej wypada przykład, w którym jedna osoba biegnie za drugą w odległości dwóch metrów. Jak się okazuje jest to najmniej bezpieczny sposób wspólnego podejmowania aktywności fizycznej w trakcie pandemii.

embed

Jeżeli biegniemy za sobą, nawet w zalecanej odległości, wskazane modele pokazują, że domniemane cząsteczki koronawirusa łatwiej do nas "przylegną". W zasadzie wbiegniemy w "chmurę" pozostawioną przez pierwszego z biegaczy. Dodatkowo - co niedawno opisywali naukowcy z Finlandii - patogen unosi się dłużej w powietrzu niż dotychczas sądzono. Może to wynosić kilka minut. Oczywiście nie ogranicza się to wyłącznie do biegania - analogiczna sytuacja może zaistnieć przy spacerze, jeździe na rolkach czy rowerze.

Lepiej przedstawia się sytuacja, w której dwie osoby biegną obok siebie. Wtedy - kolokwialnie rzecz biorąc - każda "wyrzuca" zarazki za siebie. Podobnie w przypadku biegania za sobą, ale po przekątnej.

W modelach ujęto też 1,5 metra odległości w trakcie rozmowy. Tu naukowcy niosą pocieszenie - półtora metra to wystarczający dystans, by nie "wymieniać się" zarazkami. Zaznaczają przy tym, że sprawdza się to w zamkniętych pomieszczeniach, a na zewnątrz, gdy nie wieje wiatr. Wszystko można obejrzeć na tym nagraniu:

 
Więcej o: