W USA prawie 2 tys. ofiar śmiertelnych koronawirusa w ciągu doby. Biały Dom: Restrykcje działają

Koronawirus nadal zbiera tragiczne żniwo w Stanach Zjednoczonych. Już trzeci dzień z rzędu liczba ofiar śmiertelnych w ciągu doby wyniosła blisko 2 tysięcy. Przedstawiciele Białego Domu są jednak przekonani, że wprowadzone restrykcje przynoszą rezultaty, a liczba zgonów będzie niższa niż przewidywano.

W USA wciąż rośnie liczba zgonów i zakażeń koronawirusem. W ciągu ostatniej doby wykryto 30 tysięcy nowych przypadków patogenu. Blisko 2 tysiące mieszkańców Stanów Zjednoczonych zmarło - w samym Nowym Jorku dobowa liczba ofiar śmiertelnych przekroczyła 770 osób. 

Zobacz wideo Koronawirus uderzył w USA. „Trump będzie miał trudniejszą kampanię niż przewidywał”

Koronawirus w USA. Liczba ofiar rośnie, Biały Dom uspokaja

Łącznie zakażenie koronawirusem stwierdzono już u 432 tysięcy Amerykanów, a liczna ofiar śmiertelnych przekroczyła 14 tysięcy. Amerykańskie szpitale alarmują, że szczyt zakażeń jest dopiero przed nimi. W niektórych placówkach - zwłaszcza w Nowym Jorku - sytuacja jest wręcz dramatyczna. Jak podaje CNN, lekarze od kilku dni przygotowują się na scenariusz znany z Włoch, że będą musieli zdecydować, których pacjentów ratować. - Lekarze pracujący w częściach świata, które nie mają wystarczających zasobów, musieli podejmować takie decyzje nawet rutynowo, ale w Stanach Zjednoczonych nigdy wcześniej nie mierzyliśmy się z takim problemem. To będzie niezwykle trudne - powiedział cytowany przez CNN dr Robert Truog, dyrektor Centrum Bioetyki w Harvard Medical School. 

Gubernator stanu Andrew Cuomo przyznał, że jeśli obecny wskaźnik hospitalizacji w Nowym Jorku się utrzyma, respiratorów wkrótce zabraknie. - Jeśli ktoś trafia do szpitala i potrzebuje respiratora, a ty go nie masz, on umiera. To jest proste równanie - powiedział Cuomo.

M.in. w związku z postępującą epidemią koronawirusa swoją kampanię zawiesił Bernie Sanders. Przedstawiciele Białego Domu wskazują, że choć liczba ofiar stale rośnie, to sytuacja jest pod kontrolą. Wiceprezydent USA Mike Pence na środowej konferencji prasowej przyznał, że obecnie notowany jest wzrost zgonów, bo śmierć osoby chorej następuje zwykle kilka tygodni po zakażeniu.

Straty, jakie ponosimy w tej chwili, odzwierciedlają infekcje, które miały miejsce zanim zwiększyliśmy dystans społeczny, zanim ograniczenia zostały wprowadzone w życie

- mówił Pence. Doktor Anthony Fauci z zespołu kryzysowego Białego Domu powiedział z kolei, że sytuacja się poprawia, o czym świadczy spadająca liczna nowych hospitalizacji i przyjęć na oddziały intensywnej terapii. - Wiemy na pewno, że strategia ograniczania epidemii jaką realizujemy przynosi pozytywne efekty. Ale efekty te widać z kilkutygodniowym opóźnieniem - tłumaczył.

Jeszcze niedawno przedstawiciele Białego Domu przewidywali, że liczba ofiar śmiertelnych koronawirusa w USA wyniesie od 100 do 240 tysięcy. W środę ośrodek badawczy The Institute for Health Metrics and Evaluation (IHME) przy Uniwersytecie Waszyngtońskim oszacował tę liczbę na 60 tysięcy.

Więcej o:
Komentarze (87)
W USA prawie 2 tys. ofiar śmiertelnych koronawirusa w ciągu doby. Biały Dom: Restrykcje działają
Zaloguj się
  • palo_ma1

    Oceniono 13 razy 9

    Czyli obecne 2000 trupów dziennie to bezpośredni efekt lekceważenia tematu przez Trumpa parę tygodni temu.

  • saammm

    Oceniono 11 razy 9

    Ha, ha, Biały Dom, jak PiS, idzie w zaparte, wciskając propagandę. W końcu i jedni i drudzy na tym i na hucpie jadą...

  • element_antykapitalistyczny

    Oceniono 14 razy 6

    W Stanach Zjednoczonych przede wszystkim mierzyli i mierzą się z innym problemem - czy pacjent ma wystarczająco dużo kasy by go ratować ;)

  • lukasz_patrykus

    Oceniono 13 razy 5

    A więc sukces, miało umrzeć 250 tysięcy ludzi a umrze TYLKO 60 tysięcy... America First

  • lusnia83

    Oceniono 9 razy 5

    ale to jak to??..to rambo albo kapitan ameryka nie uratują świata przed wirusem??.... z gorszych opresji amerykanie wychodzili i przy tym ratowali świat... pamiętacie choćby godzille albo inwazje z kosmosu..... a teraz co... zwykly wirus i juz nam nie pomogą.... a gdzie spiderman?...

  • sertoriusz1

    Oceniono 6 razy 4

    Każdego dnia Plaża Omaha. Każdego dnia WTC. Biały Dom uspokaja. Jest easy.

  • kerajm

    Oceniono 12 razy 4

    Panie trump, najpierw śmiałeś się z tego wirusa, a teraz ponosicie konsekwencje. Słaby z Pana prezydent. Myślałeś, że wirus nie ruszy takiej potegi a tu ZONK.

  • jezierskiadam

    Oceniono 16 razy 4

    Imperia zawsze powstawały, a następnie upadały. Ostatnio czas życia imperiów uległ znacznemu skróceniu.

    Nic nie jest wieczne. Być może cały Wszechświat jest wieczny, ale nawet to nie jest pewne. W XX wieku upadły wszystkie imperia, które istniały przez rokiem 1900 i dodatkowo upadły niektóre z tych powstałych po 1900 roku.

    Teraz kolej na imperium amerykańskie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX