Wybory prezydenckie. PKW ma wątpliwości dot. podpisów Marka Jakubiaka. Sprawą zajmie się prokuratura

Państwowa Komisja Wyborcza informuje, że podpisy poparcia dla Marka Jakubiaka zostaną przekazane prokuraturze. Z pisma PKW wynika, że stwierdzono wątpliwości co do ich prawidłowości. - Nie mam sobie nic do zarzucenia - komentuje Jakubiak.

Pismo od Państwowej Komisji Wyborczej opublikował na Twitterze Roman Giertych. PKW wyjaśnia w nim, że w przypadku wyborów prezydenckich Kodeks wyborczy nie przewiduje, by komisja zwracała się do kandydatów o wyjaśnienia w razie wątpliwości co do prawdziwości danych w wykazie podpisów. PKW przyznaje, że nie rozpoznała jeszcze zgłoszenia kandydata na prezydenta dokonanego przez pełnomocnika wyborczego Marka Jakubiaka.

PKW przekaże prokuraturze podpisy wyborcze Jakubiaka

"Państwowa Komisja Wyborcza informuje, że m.in. podpisy popierające zgłoszenie kandydata na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Marka Jakubiaka, dołączone do zawiadomienia o utworzeniu Komitetu Wyborczego Kandydata na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, zostaną przekazane Prokuraturze Okręgowej w Warszawie w związku ze stwierdzonymi wątpliwościami co do ich prawidłowości" - informuje PKW.

- Co tu komentować? Prokuratura zbada sprawę, po prostu. W procesie zbierania podpisów wszystko się może zdarzyć, ale ja nie mam sobie nic do zarzucenia. Ze spokojem czekam na jutrzejszą decyzję PKW - skomentował w rozmowie z Onetem Marek Jakubiak.

Zobacz wideo Czy wybory korespondencyjne mogą sprzyjać fałszerstwom?

Sprawa podpisów poparcia Marka Jakubiaka

Marek Jakubiak, były poseł i przedsiębiorca, poinformował w marcu, że udało mu się zebrać 150 tys. podpisów poparcia pod swoją kandydaturą w wyborach prezydenckich. Miał je zebrać w zaledwie tydzień. Jak zwracano uwagę, udało mu się to zrobić, choć w czasie zbierania podpisów na ulicach z powodu epidemii było już bardzo mało osób. Z informacji przekazywanych przez wp.pl, w zebraniu podpisów Jakubiakowi mieli pomagać działacze PiS.