Władysław Kosiniak-Kamysz zgłosił gotowość powrotu do zawodu lekarza. "Jestem do tego przygotowany"

Kandydat na prezydenta i prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że zgłosił gotowość powrotu do zawodu lekarza. Powiedział, że jeśli będzie taka potrzeba, wróci do leczenia pacjentów i że jest na to przygotowany.

Władysław Kosiniak-Kamysz był gościem programu "Gość Wydarzeń" w telewizji Polsat News. Podczas rozmowy z Bogdanem Rymanowskim zadeklarował, że jest gotowy na to, aby wrócić do praktyki lekarskiej. Podkreślił jednocześnie, że nie zrobi tego w świetle jupiterów, tylko tak jak na Światowych Dnia Młodzieży, gdzie pomagał jako wolontariusz. 

- Jeżeli tylko będzie taka potrzeba. Jestem do tego przygotowany - powiedział prezes PSL.

Władysław Kosiniak-Kamysz jest doktorem nauk medycznych. Ukończył studia na Wydziale Lekarskim Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego. Był asystentem w Katedrze Chorób Wewnętrznych i Medycyny Wsi CM UJ.

Zobacz wideo Czy wybory korespondencyjne mogą sprzyjać fałszerstwom?

Czy Władysław Kosiniak-Kamysz zbojkotuje wybory? "Nie odrywajmy się od rzeczywistości"

Kandydat na prezydenta został zapytany m.in. o nadchodzące wybory, które zaplanowano na 10 maja. Podkreślił, że będzie apelował, aby zostały one przełożone na późniejszy termin. Jednocześnie stwierdził, że to nie kwestia wyborów jest dziś najważniejszym tematem.

- Pomoc dla pracowników, pracodawców, rolników, samorządowców, dla branży transportowej, turystycznej, dla wszystkich którzy martwią się, czy będą mieli z czego żyć, to jest temat, który musimy dzisiaj rozstrzygnąć [...] Godzinami zajmują się utrwalaniem swojej władzy przez kolejne ustawy, a nie prawdziwą pomocą dla pracowników i przedsiębiorców - mówił Kosiniak-Kamysz. 

Bogdan Rymanowski zapytał Władysława Kosiniaka-Kamysza, czy jeśli wybory odbędą się 10 maja, wezwie do ich bojkotu lub wycofa się z kandydowania. Kandydat PSL stwierdził, że lubi politykę, która osiąga cel, a nie taką, w której liczą się tylko "teatralne gesty". 

- Nie odrywajmy się od rzeczywistości, tak jak rządzący się oderwali. [...] Ja będę zabiegał teraz o to, żeby wybory odbyły się w bezpiecznym terminie i mam większą siłę sprawczą jako kandydat na prezydenta, niż jako ktoś, kto zrezygnuje dzisiaj z kandydowania na prezydenta - stwierdził Władysław Kosiniak-Kamysz. 

Przeczytaj także:

Więcej o: