Jacek Sasin: Dziś wyborów nie ma, a wirus i tak zabija ludzi. Głosowanie korespondencyjne jest bezpieczne

Minister aktywów państwowych Jacek Sasin stwierdził, że głosowanie korespondencyjne jest bezpieczne, a Polska Poczta poradzi sobie z zadaniem, które przed nią postawiono. Stwierdził jednocześnie, że ludzie zapadają na koronawirusa i umierają z jego powodu bez względu na to, czy są wybory, czy też ich nie ma.

- Dzisiaj w Polsce nie odbywają się wybory, wczoraj, przedwczoraj, jutro, a pomimo to - mówię to z żalem - kolejne osoby zapadają na koronawirusa i niestety również są osoby, które ten wirus zabija. No tak niestety to wygląda. Nie ma to nic wspólnego z procesem wyborczym - stwierdził wicepremier Jacek Sasin na antenie TVN24.

Minister aktywów państwowych, któremu podlega Poczta Polska, mówił o bezpieczeństwie głosowania korespondencyjnego. Stwierdził, że mimo epidemii listonosze i kurierzy cały czas pracują i mówienie o tym, że przeprowadzenie wyborów jest dla nich niebezpieczne, to "nieporozumienie". 

- My zorganizujemy te wybory w ten sposób, żeby przede wszystkim do minimum ograniczyć kontakt listonosza z osobą, do której ta karta ma trafić. Nie będzie tutaj na pewno żadnej możliwości zarażenia - mówił Sasin, stwierdzając, że listonosze, którzy będą odwiedzać osoby przebywające na kwarantannie, zostaną wyposażeni w akcesoria ochronne.

Wiceminister Sasin: Senat może złośliwie przetrzymać ustawę

Jacek Sasin powiedział, że co prawda wyborców jest 30 milionów, ale adresów, pod które trzeba będzie dostarczyć pakiety wyborcze, jest już tylko 14 milionów. Minister zakłada, że akcja roznoszenia pakietów do skrzynek potrwa trzy dni. Dodał jednak, że istnieje prawdopodobieństwo, że ustawa o głosowaniu korespondencyjnym zostanie przyjęta dopiero 7 maja, "jeśli założyć, że Senat wykorzysta pełen czas, aby tę ustawę złośliwie przetrzymać".

- To jest pewna złośliwość marszałka Grodzkiego i tej większości senackiej, która w Sejmie jest w opozycji, żeby uniemożliwić przeprowadzenie tych wyborów w taki nieczysty sposób, ale oczywiście ma prawo 30 dni przetrzymywać tę ustawę - powiedział Sasin.

Zaznaczył, że w ustawie jest zapis, który pozwala marszałkowi Sejmu dokonać korekty terminu wyborów prezydenckich. Możliwe więc, że zostaną one przesunięte na 17 maja, tak aby Poczta Polska miała czas na dostarczenie pakietów wyborczych do skrzynek pocztowych.

Zobacz wideo Czy Poczta Polska jest w stanie przeprowadzić wybory korespondencyjne?

Jacek Sasin zadeklarował, że w przypadku niepowodzenia Poczty Polskiej poda się do dymisji

Gospodyni programu "Kropka nad i" Monika Olejnik zapytała Jacka Sasina, czy jako "główny listonosz" poda się do dymisji, jeśli nie uda się przeprowadzić wyborów. Na początku odpowiedział wymijająco

- Ja odpowiadam jako minister nadzorujący Pocztę Polską, aby sprawnie wykonała to zadanie, które zostało na nią nałożone ustawą, czyli dostarczyła Polakom karty wyborcze do głosowania korespondencyjnego. Nie przewiduję, żeby się to miało nie udać. Od kilku dni pracuję ja i moi współpracownicy z zarządem Poczty Polskiej. Jestem przekonany, że te wybory w takim trybie mogą się odbyć bardzo sprawnie, zapewniając Polakom konstytucyjną możliwość udziału w wyborach - powiedział Jacek Sasin.

Monika Olejnik dopytywała jednak o jego gotowość do dymisji.

- Mogę się podać. Jeśli to dzisiaj pani, czy komuś jest potrzebne, to mogę to zadeklarować, ale do takiej sytuacji po prostu nie dojdzie - stwierdził Jacek Sasin.

Walka o głosowanie korespondencyjne. Jarosław Gowin podał się do dymisji

Przypomnijmy, że w poniedziałek 6 kwietnia Sejm przewagą czterech głosów uchwalił ustawę dot. korespondencyjnych wyborów prezydenckich. Za ustawą głosował m.in. minister zdrowia Łukasz Szumowski. Jedynym posłem, który nie brał udziału w ostatnim głosowaniu nad odrzuceniem projektu, był Jarosław Gowin. Tego samego dnia wicepremier i minister szkolnictwa wyższego podał się do dymisji. Jego decyzja miała związek z tym, że nie udało mu się przekonać koalicjantów ze Zjednoczonej Prawicy i posłów własnej partii do odrzucenia ustawy o głosowaniu korespondencyjnym.

Projektem ustawy o głosowaniu korespondencyjnym zajmie się Senat. Ma na to 30 dni. Jeśli z tego skorzysta, projekt wróci do Sejmu 7 maja. 

Przeczytaj także:

Więcej o:
Komentarze (542)
Jacek Sasin: Dziś wyborów nie ma, a wirus i tak zabija ludzi. Głosowanie korespondencyjne jest bezpieczne
Zaloguj się
  • kwantax

    Oceniono 72 razy 68

    bezpieczne?

    życzę ci wszystkiego najgorszego wspólniku eksterminacji. Mało ci 96?

  • bob_the_ripper

    Oceniono 73 razy 65

    Myślą że podam im pesel , podpiszę kartę i odeślę ? Niedoczekanie wasze.

  • 73rafal

    Oceniono 59 razy 53

    mam nadzieję że ten gnój wraz ze swoimi koleżkami za to wszystko słono zapłaci

  • wojnis1979

    Oceniono 50 razy 48

    Oni zachowują się jak terroryści, zagłosujecie za wiecznym budyniem na 7 lat, albo wyślemy ludzi 10 mają na wybory po których kilka tysięcy umrze. To powinien być kryminał!

  • remul

    Oceniono 50 razy 46

    Sasin, pan już organizował razem z Anżejem wyjazd do Smoleńska. To raczej nie jest dokonanie, które umieszczone w CV, ujęłoby jakiegokolwiek pracodawcę...no chyba, że tajiego poszukującego Leona Zawodowca.

  • arreis65

    Oceniono 45 razy 43

    jacek sasin minister odchodów narodowych i współorganizator katastrofy smoleńskiej, zooranizuje nam kolejną katastrofę w miesięcznicę smoleńską !!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX