Instytut modelowania chorób przedstawił prognozę dla Polski. Szczyt epidemii ma przypaść za dwa tygodnie

Amerykańscy uczeni przewidują, że kulminacyjny punkt epidemii koronawirusa w Polsce przypadnie w drugiej połowie kwietnia, a liczba ofiar śmiertelnych wyniesie dwa tysiące. To prognozy amerykańskiego ośrodka badawczego The Institute for Health Metrics and Evaluation. Analizami tego instytutu posługuje się między innymi Biały Dom.

Według modelu statystycznego Instytutu szczyt epidemii koronawirusa mierzony największą liczbą ofiar śmiertelnych przypadnie na 24 kwietnia. Prognoza ta obarczona jest jednak dużym stopniem niepewności, co oznacza że punkt kulminacyjny może nastąpić nawet tydzień wcześniej albo kilka dni później. Przez maj liczba zgonów ma stopniowo spadać. Według The Institute for Health Metrics and Evaluation w Polsce dla pacjentów z nie zabraknie ani łóżek szpitalnych, ani miejsc na oddziałach intensywnej terapii, ani respiratorów. Amerykańska prognoza mówi, że liczba ofiar śmiertelnych w Polsce wyniesie od 1200 do 3 tysięcy. Prognozowana średnia zgonów wynosi 1953.

Liczba przypadków koronawirusa w Polsce po dodaniu danych z wtorku wynosi w sumie 4848. Na COVID-19 zmarło dotąd 129 osób. 

Według instytutu w Europie epidemia koronawirusa spowoduje ponad 150 tysięcy ofiar śmiertelnych, najwięcej w Wielkiej Brytanii - 66 tysięcy. W Stanach Zjednoczonych prognozowana liczba zgonów wynosi 81 tysięcy.

The Institute for Health Metrics and Evaluation jest jednostką badawczą Uniwersytetu Waszyngtońskiego w Seattle. Ośrodek, którego fundatorami była fundacja Billa i Melindy Gatesów specjalizuje się w statystykach zdrowotnych na świecie. Model statystyczny epidemii koronawirusa przygotowany przez instytut jest wykorzystywany między innymi przez zespół antykryzysowy Białego Domu.

Zobacz wideo Picie alkoholu pomaga w walce z koronawirusem? Szkodliwy mit