Dania. Premierka zaprezentowała plan częściowego otwarcia kraju. I to już po Wielkanocy

Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej premierka Danii Mette Frederiksen poinformowała, że jeśli liczba zakażeń koronawirusem i zgonów wywołanych COVID-19 nie będzie rosnąć, kraj zrezygnuje z niektórych obostrzeń.

Konferencja Mette Frederiksen odbyła się wieczorem w poniedziałek 6 kwietnia. Premierka Danii zapowiedziała, że jeśli liczba osób zakażonych koronawirusem i zgonów spowodowanych COVID-19 ustabilizuje się, kraj powoli zacznie wracać do normalnego trybu funkcjonowania. Jeśli ten scenariusz się ziści, po Wielkanocy zostaną otwarte szkoły dla najmłodszych uczniów oraz placówki dziennej opieki medycznej. Frederiksen zaznaczyła jednocześnie, że większe zgromadzenia będą zakazane do jesieni, dlatego wszystkie letnie festiwale muszą zostać odwołane - pisze portal Altinget.dk

W Danii kończy się "koronapokój". Opozycja krytykuje rząd

Z doniesień duńskiego dziennika "Jyllands-Posten" wynika, że w związku z powyższymi zapowiedziami  premierka Danii spotkała się z krytyką. Do tej pory w obliczu kryzysu duński parlament pracował bardzo zgodnie. W poniedziałek ten polityczny pokój się skończył. Opozycja już ma za złe Frederiksen, że ewentualne wprowadzenie przez nią w życie zapowiadanych zmian to zbyt daleko idącą samodzielność w podejmowaniu decyzji o dalszych krokach w walce z epidemią koronawirusa. 

Poseł liberalnej partii Venstre Jakob Ellemann-Jensen powiedział, że jeśli rząd chce, aby cały duński parlament brał odpowiedzialność za sytuację w kraju, głos opozycji musi być brany pod uwagę. Zauważył, że w obecnej sytuacji odpowiedzialność za ewentualne negatywne konsekwencje związane z ponownym otwarciem szkół i przychodni spada wyłącznie na Mette Frederiksen i jej gabinet. 

Zobacz wideo Picie alkoholu pomaga w walce z koronawirusem? Szkodliwy mit

Podczas prezentacji planu ponownego otwarcia kraju, premierka Danii zapowiedziała, że rząd "zrobi wszystko, co może", aby kontynuować współpracę ze wszystkimi partiami politycznymi, które współtworzą parlament. Jednocześnie zaznaczyła, że prace parlamentu wchodzą obecnie w nową fazę, a opozycja zacznie domagać się powrotu do codziennych prac.

- Parlament oczywiście musi rozpocząć ogólną kontrolę pracy rządu. [...] Po Wielkanocy rząd omówi z partiami parlamentarnymi program legislacyjny, który został zgłoszony przed epidemią koronawirusa - zapowiedziała Mette Frederiksen, podkreślając, że odpowiedzialność za podjęte decyzje spoczywa na niej i ministrach jej rządu.

Przeczytaj także: